Witam.
Ponieważ nie znalazłem na forum rozwiązania mojego problemu zdecydowałem się napisać. Kocioł jak w temacie, w tej chwili ma około 3 lat. Przez jakieś 2,5 roku działał bardzo dobrze. Pewnego wieczoru stwierdziłem, że w domu jest zimno. Piec nie działał. Serwisant dokonał przeglądu i stwierdził że uszkodzeniu uległa sonda pogodowa, którą odłączył. Temperatura c.o. ustawiona na sztywno. Drugi serwisant grzebał ze 2 godziny i stwierdził, że nie wie co jest. W skrócie: obecnie piec jako tako działa - widać to na załączonym w linku filmie. "Kaloryferek" na wyświetlaczu miga - pompa niby chodzi, ale nie ma płomienia. Po chwili piec odpala, temperatura wzrasta do roboczej, przekracza ją i piec się wygasza. Cały cykl się powtarza. Czasami jest tak, że piec pochodzi dłużej, ale wtedy zadana temperatura zmienia się sinusoidalnie - powiedzmy ma być 60 a jest 63 i spada do 57 i rośnie i spada i tak w kółko. Kaloryfery są ciepłe tylko do połowy. Wygląda to jakby był problem z podaniem nagrzanej wody do kaloryferów? Może coś się przytkało urwanym kamieniem w instalacji? Wcześniej kaloryfery były cieple całe a temperatura była stała jak głaz. Co dziwne, obecnie nie ma problemów z grzaniem cwu. Piec stabilnie trzyma 80 stopni podczas grzania zasobnika. Chcę się poradzić zanim serwisant wymieni połowę pieca. Obecnie obstawia sondę NTC. Co Wy na to? Aha jeszcze link.
https://www.youtube.com/watch?v=nnJuegNsKyc
Pozdrawiam.
Ponieważ nie znalazłem na forum rozwiązania mojego problemu zdecydowałem się napisać. Kocioł jak w temacie, w tej chwili ma około 3 lat. Przez jakieś 2,5 roku działał bardzo dobrze. Pewnego wieczoru stwierdziłem, że w domu jest zimno. Piec nie działał. Serwisant dokonał przeglądu i stwierdził że uszkodzeniu uległa sonda pogodowa, którą odłączył. Temperatura c.o. ustawiona na sztywno. Drugi serwisant grzebał ze 2 godziny i stwierdził, że nie wie co jest. W skrócie: obecnie piec jako tako działa - widać to na załączonym w linku filmie. "Kaloryferek" na wyświetlaczu miga - pompa niby chodzi, ale nie ma płomienia. Po chwili piec odpala, temperatura wzrasta do roboczej, przekracza ją i piec się wygasza. Cały cykl się powtarza. Czasami jest tak, że piec pochodzi dłużej, ale wtedy zadana temperatura zmienia się sinusoidalnie - powiedzmy ma być 60 a jest 63 i spada do 57 i rośnie i spada i tak w kółko. Kaloryfery są ciepłe tylko do połowy. Wygląda to jakby był problem z podaniem nagrzanej wody do kaloryferów? Może coś się przytkało urwanym kamieniem w instalacji? Wcześniej kaloryfery były cieple całe a temperatura była stała jak głaz. Co dziwne, obecnie nie ma problemów z grzaniem cwu. Piec stabilnie trzyma 80 stopni podczas grzania zasobnika. Chcę się poradzić zanim serwisant wymieni połowę pieca. Obecnie obstawia sondę NTC. Co Wy na to? Aha jeszcze link.
https://www.youtube.com/watch?v=nnJuegNsKyc
Pozdrawiam.