Zauważyłem spadek wydajności w aplikacji Lightroom 5. Sytuacja ma miejsce podczas obróbki większej ilości zdjęć, tak ze 150 na jednym posiedzeniu. przy kilku fotkach i do widzenia nie ma problemu bo wyłączam program i idę precz ale ostatnio mam duże ilości fot do ogarnięcia i im więcej ich robię kolejno tym wolniej działa LR. Zdjęcia się wolniej ładują, podstawowe narzędzia typu crop też nie działaja od razu tylko muszę czekać na ramkę itp. Zasoby systemowe są wolne, konsumpcja ramu na poziomie 30% (mam 16GB), procek też się nudzi (i7 4770 3.4), w końcu dysk też mam szybki SSD.
Z czego to może wynikać? Bo przyznam ze szalenie utrudnia robotę. Pracuję na nikonowskich rawach 12 MP więc żadne kobyły i wszystko śmiga jak rakieta ale jak pisałem, po zrobieniu powiedzmy 30-40 fotek zaczyna zamulać.
Czy ilość zdjęć zaimportowanych do LR ma wpływ na szybkość pracy programu albo zapamiętane operacje (undo)?
Z czego to może wynikać? Bo przyznam ze szalenie utrudnia robotę. Pracuję na nikonowskich rawach 12 MP więc żadne kobyły i wszystko śmiga jak rakieta ale jak pisałem, po zrobieniu powiedzmy 30-40 fotek zaczyna zamulać.
Czy ilość zdjęć zaimportowanych do LR ma wpływ na szybkość pracy programu albo zapamiętane operacje (undo)?