Staram się to brać na logikę. Wózek był przywieziony z Anglii, tam ktoś go kupił bardzo drogo w 2008 i wygląda na to, że wymienił po jakimś czasie akumulatory na stare.
Akumulatory naładowane w weekend "do pełna" mają dziś nadal 13V. Przychodzi mi do głowy, że może to są jakieś regenerowane.
Para takich akumulatorów kosztuje prawie 2000zł, więc warto zawalczyć jak ktoś nie ma na nowe a bardzo potrzebuje. Nie wiem nic o regeneracji, gdybam.
Tak czy siak, dla mnie to jest tajemnicza sprawa.
Zwykłe akumulatory nie tolerują codziennego rozładowywania i ładowania i podobno max na pół roku starczają. Moje poprzednie MK pociągnęły 7 lat.
Ja nie potrzebuję nowych akumulatorów, wszystko wskazuje na to, że przed tymi staruszkami jeszcze co najmniej kilka lat
Ocenianie sprawności akumulatora trakcyjnego woltomierzem jest tak trafne jak wydanie tygodniowej prognozy pogody po wystawieniu głowy za okno.
Akumulatory samochodowe to też kiepski pomysł pracują buforowo, akumulatory trakcyjne pracują cyklicznie, mają trochę inne właściwości i budowę - skończy to się dość szybko źle dla akumulatora samochodowego.
Użytkownik zakupił używany wózek inwalidzki z akumulatorami Yuasa YC70-12, które mają datę produkcji 190405j3, co według jednego z uczestników dyskusji wskazuje na 19 kwietnia 2005 roku. Pojawiły się wątpliwości co do stanu akumulatorów, ponieważ wózek jest młodszy, a akumulatory wydają się być w dobrym stanie. Inni uczestnicy zasugerowali, że akumulatory mogły być wymieniane lub są to zapasy magazynowe. Dyskusja dotyczyła również możliwości regeneracji akumulatorów oraz porównania ich z akumulatorami samochodowymi, które nie są odpowiednie do cyklicznego użytkowania. Uczestnicy podkreślili, że akumulatory trakcyjne mają inne właściwości i powinny być testowane przy użyciu odpowiednich obciążeń. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.