Zapalarka działa. Butla gazowa właśnie wymieniona.
Prawdopodobnie niepotrzebne bo trochę ciężkawa jest (mam dwie).
Płomień gaśnie, tak jakby za mało gazu podawało i zabezpieczenie przeciwupływowe wyłącza.
Pierwszy palnik od lewej jakoś odpala, ale środkowa część tylko częściowo pali.
Drugi palnik nie odpala, ledwo gaz słychać by leciał.
Trzeci największy odpala zewnętrzny płomień, ale środek wogóle nie, gdy puszcze to ten zewnętrzny gaśnie.
To tak jakby gazu za mało podawało na środek, a zabezpieczenie odłącza.
Śrubek tam trochę jest, ale regulować chyba żadnej nie da się.
Gdzie tu winy szukać?
- kuchenka, może coś zatkało kanał czy może doregulować jakoś
- reduktor/wąż, wymienić?
- kiepska jakość gazu, chyba już z poprzednim gazem zacząło źle chodzić
Prawdopodobnie niepotrzebne bo trochę ciężkawa jest (mam dwie).
Płomień gaśnie, tak jakby za mało gazu podawało i zabezpieczenie przeciwupływowe wyłącza.
Pierwszy palnik od lewej jakoś odpala, ale środkowa część tylko częściowo pali.
Drugi palnik nie odpala, ledwo gaz słychać by leciał.
Trzeci największy odpala zewnętrzny płomień, ale środek wogóle nie, gdy puszcze to ten zewnętrzny gaśnie.
To tak jakby gazu za mało podawało na środek, a zabezpieczenie odłącza.
Śrubek tam trochę jest, ale regulować chyba żadnej nie da się.
Gdzie tu winy szukać?
- kuchenka, może coś zatkało kanał czy może doregulować jakoś
- reduktor/wąż, wymienić?
- kiepska jakość gazu, chyba już z poprzednim gazem zacząło źle chodzić