Witam,
zastanawiam się nad kupnem mikrofonu i zależy mi na tym, żeby cena była jak najniższa. Zdaję sobie sprawę, że za niskie pieniądze nie dostanę nic specjalnego, ale będzie to pierwszy krok w kierunku nagrywania i nie wydaję mi się, żeby kupowanie droższego i lepszego sprzętu na sam początek było rozsądne. Mikrofon służył by głownie do nagrywania gitary akustycznej i wokalu w tym samym czasie oraz samego wokalu. I tutaj rodzą się moje pytania.
Mikrofon pojemnościowy czy dynamiczny? Sporo czytałem zanim zdecydowałem się tutaj napisać i dowiedziałem się, że lepiej wychodzi kupno majka dynamicznego niż pojemnościowego jeśli nie ma się dużego budżetu. Czy to prawda? Czy mikrofon dynamiczny da radę w miarę nagrać gitarę akustyczną + wokal? (nie ma co się czarować, fajerwerków nie osiągnę). Na oku mam takie modele:
- MXL 440 (pojemnościówka, ~250zł)
- Sennheiser e825-S (dynamiczny, ~290zł)
Do tych mikrofonów potrzebne jest zasilanie/interfejs (zgadza się, prawda?) i wymyśliłem coś takiego: Blue Microphones Icicle (nie mogę wstawiać linków)
Co o tym sądzicie? Czy to ma jakikolwiek sens? Łącznie wychodzi coś koło 500zł - i chciałbym żeby to pozostało górną granicą.
Jeśli ma to jakieś znaczenie, to muzyka jaką chciałbym śpiewać to jako-taki metal. Czyli growle, krzyki ale również czyste wokale.
Osobiście przychylałbym się do dynamika, ponieważ w przyszłości chciałbym zbudować jako-takie nagłośnienie i wtedy musiałbym tylko zainwestować w mixer. Jednak nie wiem, czy sprawdzi się on w połączeniu akustyk + śpiew.
Chciałbym was prosić o radę - co brać? Jeśli macie inne pomysły jakby to ładnie sklecić lub inne propozycje mikrofonów to bardzo proszę - napiszcie. Jednak chciałbym się zmieścić w tych 500zł. Ewentualnie 600 ale to już max.
Na koniec mam jeszcze jedno pytanie. Czy nagrywanie gitary elektrycznej poprzez wzmacniacz Fender mustang II + Ableton Live (wszystko to podłączone do kompa) i wokal w/w sposobem sprawdzi się? Oczywiście nie mam na myśli najlepszej jakości na świecie, ale takiej żeby szło tego posłuchać - wiecie, tak na początek.
Chciałbym jeszcze dodać, że wolałbym uniknąć mikrofonów na usb. Miałem do czynienia z behringerem c-1u i głośność nagrywania była tragiczna.
Przepraszam za tak rozbudowany post i z góry dziękuję za każdą odpowiedź.
Pozdrawiam.
zastanawiam się nad kupnem mikrofonu i zależy mi na tym, żeby cena była jak najniższa. Zdaję sobie sprawę, że za niskie pieniądze nie dostanę nic specjalnego, ale będzie to pierwszy krok w kierunku nagrywania i nie wydaję mi się, żeby kupowanie droższego i lepszego sprzętu na sam początek było rozsądne. Mikrofon służył by głownie do nagrywania gitary akustycznej i wokalu w tym samym czasie oraz samego wokalu. I tutaj rodzą się moje pytania.
Mikrofon pojemnościowy czy dynamiczny? Sporo czytałem zanim zdecydowałem się tutaj napisać i dowiedziałem się, że lepiej wychodzi kupno majka dynamicznego niż pojemnościowego jeśli nie ma się dużego budżetu. Czy to prawda? Czy mikrofon dynamiczny da radę w miarę nagrać gitarę akustyczną + wokal? (nie ma co się czarować, fajerwerków nie osiągnę). Na oku mam takie modele:
- MXL 440 (pojemnościówka, ~250zł)
- Sennheiser e825-S (dynamiczny, ~290zł)
Do tych mikrofonów potrzebne jest zasilanie/interfejs (zgadza się, prawda?) i wymyśliłem coś takiego: Blue Microphones Icicle (nie mogę wstawiać linków)
Co o tym sądzicie? Czy to ma jakikolwiek sens? Łącznie wychodzi coś koło 500zł - i chciałbym żeby to pozostało górną granicą.
Jeśli ma to jakieś znaczenie, to muzyka jaką chciałbym śpiewać to jako-taki metal. Czyli growle, krzyki ale również czyste wokale.
Osobiście przychylałbym się do dynamika, ponieważ w przyszłości chciałbym zbudować jako-takie nagłośnienie i wtedy musiałbym tylko zainwestować w mixer. Jednak nie wiem, czy sprawdzi się on w połączeniu akustyk + śpiew.
Chciałbym was prosić o radę - co brać? Jeśli macie inne pomysły jakby to ładnie sklecić lub inne propozycje mikrofonów to bardzo proszę - napiszcie. Jednak chciałbym się zmieścić w tych 500zł. Ewentualnie 600 ale to już max.
Na koniec mam jeszcze jedno pytanie. Czy nagrywanie gitary elektrycznej poprzez wzmacniacz Fender mustang II + Ableton Live (wszystko to podłączone do kompa) i wokal w/w sposobem sprawdzi się? Oczywiście nie mam na myśli najlepszej jakości na świecie, ale takiej żeby szło tego posłuchać - wiecie, tak na początek.
Chciałbym jeszcze dodać, że wolałbym uniknąć mikrofonów na usb. Miałem do czynienia z behringerem c-1u i głośność nagrywania była tragiczna.
Przepraszam za tak rozbudowany post i z góry dziękuję za każdą odpowiedź.
Pozdrawiam.