Witam. mam problem z padem A4 Tech X7-T2 Redeemer (na zdj w załączeniu). Otóż działał jakieś 3 miechy dobrze. Jedynie analog już od nowości nie działał, a kiedy chciałem go włączyć to diodka tylko przygasa na czas wciśnięcia przycisku "Mode", a potem znów delikatnie świeci. Będąc tego świadomy grałem sobie na samych przyciskach (gałki ogółem działały, ale tylko w trybie cyfrowym), aż kilka dni temu chciałem sobie z kumplem zagrać po raz któryś, a tu niespodzianka: pad nie działa, nie słychać nawet sygnału podłaczenia usb w Windows'ie. aa i przyciski "3" i "4" czasami łapały podwójnie (również od nowości). Co więcej, owa diodka na padzie w chwili wtyknięcia usb do gniazdka mignie dosłownie na setną sekundy, a pad nie działa. Jestem zdziwiony i ciekawy powodu tego, ponieważ przestał funkcjonować z dnia na dzień. jeszcze dzień wcześniej grałem na nim, posłuszeństwa nie odmawiał. Nie upadł mi ani razu, ani też go nie zalałem nigdy. Podejrzewam, że gdzieś w środku może być jakieś zwarcie, ale nie mam pewności i nie chcę go rozbierać nie wiedząc dokładnie co może być przyczyną, więc wolę napisać tutaj. Wie ktoś, co może być nie tak ?? zależy mi na tym, to nie był tani pad, jak te chińskie