Quad kodiak 450 został umyty myjką ciśnieniową przed konserwacją podwozia. Następnie odpalił przejechał kilkadziesiąt metrów i został obrócony na bok do osuszenia i konserwacji. Po kilku godzinach w takiej pozycji maszyna wróciła na koła jednak nie można jej było uruchomić. Dodam, ze rozrusznik pracuje normalnie, świeca po wykręceniu do oczyszczenia jest lekko mokra i zakopcona. Iska jest. Po kilku bezskutecznych próbach odpalenia po czyszczeniach świecy, dodatkowo podczas zdemontowanej świecy obróciłem bez włączonego zapłonu kilka razy sznurem rozruchowym co skutkowało wyrzuceniem odrobiny paliwa otworem świecy. Po tym zabiegu wkręciłem świece i maszyna lekko drgnęła podczas rozruchu jednak nie na tyle żeby silnik zaczął pracować samodzielnie. Gaźnik był wyczyszczony i wyregulowany miesiąc wcześniej (bo coś już wtedy nie domagał) z doskonałym skutkiem-po czyszczeniu jak nowy. Proszę forumowiczów o radę, jak wsiąść się za ten temat żeby misiaczka odpalić. Dziękuję z góry.