Witam.
Posiadam uszkodzony wzmacniacz Technics SU-V90D.
Otrzymałem go po próbie naprawy przez osobę bez żadnego pojęcia, całe szczęście że zrezygnował po próbie odlutowania jakichkolwiek elementów, jedynie poodcinał wszystkie przewody.
Sprzęt jest dość bardzo wysłużony i był bardzo zaniedbany, lecz po dokładnym oczyszczeniu jeszcze zagra(mam nadzieje).
Po wstępnych oględzinach widoczne było spalenie kilku elementów w lewym kanale oraz główne kondensatory 12000uf 71V które były spuchnięte.
Wzmacniacz przez wiele lat nie był używany, stał w wilgotnym pomieszczeniu i podejrzewam że napięcia i prądy spoczynkowe się rozregulowały. Użytkownik od razu bez żadnej konserwacji zaczął korzystać, ale po pewnym czasie ujawnił się dym.
Elementy które zostały wymienione:
Kanał lewy: IC 501(M5219P), R555(1,2K), Q551(2SC1815), R557(330), Q555(2SA1535A), Q553(2SA3944A), Z551(2X0,22), C609/C610(12000uf 71V nichicon), RL601(przekaźnik)
Po wymianie uruchomiłem sprzęt zasilony w szeregu z rezystorami 2x56ohm 5W, niestety zauważyłem zbyt duży prąd i rezystory zabezpieczające się nagrzewały. Zdecydowałem dokładnie sprawdzić wszystkie elementy jeszcze raz i odnalazłem 2 rezystory R513(100K)[kanał lewy] ; R514(100K)[kanał prawy]. Po wymianie wszystko wskazywało na ok, ustawiłem prądy i napięcia spoczynkowe (V=25-30mv; C=4-7mv).
Teraz mam problem ponieważ zabezpieczenie (operation) nie chce „puścić”.
Pomierzyłem napięcia kontrolne(względem masy) i znalazłem kilka nieprawidłowości :
IC401 noga7 =11,8V (powinno być 4,3V)
IC501 noga8 =16,3V (powinno być 7,7V)
IC601 noga3 =4,4V (powinno być 0V); noga5=0,15V (powinno być -4,2V)
Chciałbym zaznaczyć że nic się zbytnio nie nagrzewa.
Wyczerpałem pomysły co może być nie tak, liczę na Waszą pomoc, z góry dziękuję….
Posiadam uszkodzony wzmacniacz Technics SU-V90D.
Otrzymałem go po próbie naprawy przez osobę bez żadnego pojęcia, całe szczęście że zrezygnował po próbie odlutowania jakichkolwiek elementów, jedynie poodcinał wszystkie przewody.
Sprzęt jest dość bardzo wysłużony i był bardzo zaniedbany, lecz po dokładnym oczyszczeniu jeszcze zagra(mam nadzieje).
Po wstępnych oględzinach widoczne było spalenie kilku elementów w lewym kanale oraz główne kondensatory 12000uf 71V które były spuchnięte.
Wzmacniacz przez wiele lat nie był używany, stał w wilgotnym pomieszczeniu i podejrzewam że napięcia i prądy spoczynkowe się rozregulowały. Użytkownik od razu bez żadnej konserwacji zaczął korzystać, ale po pewnym czasie ujawnił się dym.
Elementy które zostały wymienione:
Kanał lewy: IC 501(M5219P), R555(1,2K), Q551(2SC1815), R557(330), Q555(2SA1535A), Q553(2SA3944A), Z551(2X0,22), C609/C610(12000uf 71V nichicon), RL601(przekaźnik)
Po wymianie uruchomiłem sprzęt zasilony w szeregu z rezystorami 2x56ohm 5W, niestety zauważyłem zbyt duży prąd i rezystory zabezpieczające się nagrzewały. Zdecydowałem dokładnie sprawdzić wszystkie elementy jeszcze raz i odnalazłem 2 rezystory R513(100K)[kanał lewy] ; R514(100K)[kanał prawy]. Po wymianie wszystko wskazywało na ok, ustawiłem prądy i napięcia spoczynkowe (V=25-30mv; C=4-7mv).
Teraz mam problem ponieważ zabezpieczenie (operation) nie chce „puścić”.
Pomierzyłem napięcia kontrolne(względem masy) i znalazłem kilka nieprawidłowości :
IC401 noga7 =11,8V (powinno być 4,3V)
IC501 noga8 =16,3V (powinno być 7,7V)
IC601 noga3 =4,4V (powinno być 0V); noga5=0,15V (powinno być -4,2V)
Chciałbym zaznaczyć że nic się zbytnio nie nagrzewa.
Wyczerpałem pomysły co może być nie tak, liczę na Waszą pomoc, z góry dziękuję….