Witam
Mam pewien problem z dyskiem twardym. Prawdopodobnie pada jego głowica (chociaż tego nie mogę być pewien, więc niech ktoś bardziej doświadczony w tych sprawach to potwierdzi), ponieważ podczas uruchamiania laptopa słychać charakterystyczne stukanie. Wtedy też dysk nie jest wykrywany w BIOSie. Jednak wczoraj wieczorem po całym dniu nieudanych prób komputer się uruchomił i pracował normalnie. Zdążyłem wtedy skopiować niektóre dane na pendrive, jednak nie miałem przy sobie zewnętrznego dysku i kilka rzeczy zostało na dysku w laptopie.
Warto próbować uruchamiać komputer? Co się stanie, jeżeli podepnę ten dysk jako dodatkowy do stacjonarnego w celu ewentualnego dostania się do jednej z partycji? Jest na gwarancji, ale wątpię, żeby w obrębie gwarancji to naprawili, jeśli coś, to wymienią dysk na pusty, a zależy mi na tym, żeby jeszcze w jakiś sposób dostać się do danych na tym psującym się.
Dodam, że komputer nie upadł, nie został uderzony. Transportowany był może 5 razy, raczej służy mi za stacjonarny.
Mam pewien problem z dyskiem twardym. Prawdopodobnie pada jego głowica (chociaż tego nie mogę być pewien, więc niech ktoś bardziej doświadczony w tych sprawach to potwierdzi), ponieważ podczas uruchamiania laptopa słychać charakterystyczne stukanie. Wtedy też dysk nie jest wykrywany w BIOSie. Jednak wczoraj wieczorem po całym dniu nieudanych prób komputer się uruchomił i pracował normalnie. Zdążyłem wtedy skopiować niektóre dane na pendrive, jednak nie miałem przy sobie zewnętrznego dysku i kilka rzeczy zostało na dysku w laptopie.
Warto próbować uruchamiać komputer? Co się stanie, jeżeli podepnę ten dysk jako dodatkowy do stacjonarnego w celu ewentualnego dostania się do jednej z partycji? Jest na gwarancji, ale wątpię, żeby w obrębie gwarancji to naprawili, jeśli coś, to wymienią dysk na pusty, a zależy mi na tym, żeby jeszcze w jakiś sposób dostać się do danych na tym psującym się.
Dodam, że komputer nie upadł, nie został uderzony. Transportowany był może 5 razy, raczej służy mi za stacjonarny.