Witam.
Jakiś czas temu zakupiłem przetwornicę wątpliwej jakości jak się później okazało.
Była raz w serwisie i teraz mam dokładnie takie samo uszkodzenie. Wygląda na to, że podana moc nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Niestety jest już po gwarancji. Objaw jest taki, że po podłączeniu zapala się na chwilę dioda fault i w tym samym czasie działa wentylator, po chwili gaśnie i tak w kółko. W samochodzie przygasało światło i działy się różne dziwne rzeczy z licznikiem ale nie było to zwarcie, nie wywaliło bezpieczników. Otworzyłem przetwornicę i jeden z czterech mosfetów IRF740 miał zwarcie między G, D i S. Postanowiłem go wylutować żeby sprawdzić czy to on jest przyczyną awarii, niestety nie wiedziałem, że tak nie wolno i po podłączeniu zasilania wystrzeliły trzy rezystory zaznaczone czerwonym prostokątem na zdjęciach. Czy to normalne, że wystrzeliły? I czy po wlutowaniu nowego mofeta i wymianie rezystorów przetwornica powinna ruszyć?
Jakiś czas temu zakupiłem przetwornicę wątpliwej jakości jak się później okazało.
Była raz w serwisie i teraz mam dokładnie takie samo uszkodzenie. Wygląda na to, że podana moc nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Niestety jest już po gwarancji. Objaw jest taki, że po podłączeniu zapala się na chwilę dioda fault i w tym samym czasie działa wentylator, po chwili gaśnie i tak w kółko. W samochodzie przygasało światło i działy się różne dziwne rzeczy z licznikiem ale nie było to zwarcie, nie wywaliło bezpieczników. Otworzyłem przetwornicę i jeden z czterech mosfetów IRF740 miał zwarcie między G, D i S. Postanowiłem go wylutować żeby sprawdzić czy to on jest przyczyną awarii, niestety nie wiedziałem, że tak nie wolno i po podłączeniu zasilania wystrzeliły trzy rezystory zaznaczone czerwonym prostokątem na zdjęciach. Czy to normalne, że wystrzeliły? I czy po wlutowaniu nowego mofeta i wymianie rezystorów przetwornica powinna ruszyć?