Witam
Kupiłem nowy dysk (WD, 80GB, SATA), zainstalowałem na nim Windows 7 (parametry komputera: płyta Gigabyte K8-NSC-939, Semperon 3000+, 3GB RAMu)
W BIOSie ustawiłem bootowanie tylko z dysku (nie ustawiałem HD, CD, Floppy - tylko HD, Disabled, Disabled - no i oczywiście ustawiłem odpowiedni dysk - bo mam dwa).
BIOS wykrywa poprawnie oba dyski jak również napęd DVD
Jeśli uruchamiam komputer bez płyty instalacyjnej Win7 w napędzie - dostaję komunikat - Brak płyty w napędzie, włóż płytę
Jeśli uruchamiam komputer z płytę - następuje próba logowania z płyty (komunikat Aby rozpocząć rozruch z płyty wciśnij dowolny klawisz) - jeśli nic nie zrobię to system normalnie bootuje się z dysku.
Korzystając z płyty instalacyjnej naprawiłem MBR na dysku, jednak nie usunęło to problemu.
Warto nadmienić że gdy próbuję zabootować z drugiego dysku (na którym mamy zainstalowanego WinXP) to - nawet jeśli nie potwierdzę rozruchu z płyty dowolnym klawiszem - to i tak bootuje z płyty.
Reasumując - z jednego z dysków w ogóle nie mogę odpalić systemu, z drugiego mogę ale tylko z płytą w napędzie. Jeden dysk na ATA, drugi na SATA, oba ustawione jako Master.
Czy ktoś ma jakiś pomysł z czego to może wynikać i jak to naprawić? Wujek google zasugerował tylko naprawę MBR (albo ja nie umiem zadać poprawnie pytania)
Pozdrawiam
Kupiłem nowy dysk (WD, 80GB, SATA), zainstalowałem na nim Windows 7 (parametry komputera: płyta Gigabyte K8-NSC-939, Semperon 3000+, 3GB RAMu)
W BIOSie ustawiłem bootowanie tylko z dysku (nie ustawiałem HD, CD, Floppy - tylko HD, Disabled, Disabled - no i oczywiście ustawiłem odpowiedni dysk - bo mam dwa).
BIOS wykrywa poprawnie oba dyski jak również napęd DVD
Jeśli uruchamiam komputer bez płyty instalacyjnej Win7 w napędzie - dostaję komunikat - Brak płyty w napędzie, włóż płytę
Jeśli uruchamiam komputer z płytę - następuje próba logowania z płyty (komunikat Aby rozpocząć rozruch z płyty wciśnij dowolny klawisz) - jeśli nic nie zrobię to system normalnie bootuje się z dysku.
Korzystając z płyty instalacyjnej naprawiłem MBR na dysku, jednak nie usunęło to problemu.
Warto nadmienić że gdy próbuję zabootować z drugiego dysku (na którym mamy zainstalowanego WinXP) to - nawet jeśli nie potwierdzę rozruchu z płyty dowolnym klawiszem - to i tak bootuje z płyty.
Reasumując - z jednego z dysków w ogóle nie mogę odpalić systemu, z drugiego mogę ale tylko z płytą w napędzie. Jeden dysk na ATA, drugi na SATA, oba ustawione jako Master.
Czy ktoś ma jakiś pomysł z czego to może wynikać i jak to naprawić? Wujek google zasugerował tylko naprawę MBR (albo ja nie umiem zadać poprawnie pytania)
Pozdrawiam