Cześć wszystkim. Jeżeli wybrałem zły dział, to proszę nie bijcie, jestem dziś nieco zakręcony. Mam dość spory problem i mam nadzieję, że mi pomożecie.
Otóż wraz kumplami mamy zamiar założyć kapelę, która gra zdecydowanie ciężką muzykę. Mi się "dostało" śpiewanie. I od razu stanąłem przed pierwszym problemem... Otóż jaki mikrofon kupić? Myślałem nad dynamicznym albo bezprzewodowym cierpię jednak na totalny brak funduszy i niestety raczej będę mógł sobie zafundować sprzęt za nie więcej niż 300, co z waszego punktu widzenia jest zapewne świętokradztwem... Ale mi nie zależy, żeby brzmieć niesamowicie, precyzyjnie etc., tylko żeby móc pograć z kolegami w taki sposób aby gitara mnie nie zagłuszała. I tutaj jest kolejny kłopot. Jaki sprzęt poza mikrofonem muszę kupić? Tylko przedwzmacniacz, czy jeszcze coś innego? A swoją drogą to chętnie bym się dowiedział jaki dokładnie przedwzmacniacz sobie ufundować, tak aby zmieścić się w kwocie granicznej. Uprzedzam z góry, że na razie chodzi mi tylko o to, żeby mieć jakiś sprzęcior na próby w garażu. Na granie po studiach, nagrywanie czy koncerty jest zdecydowanie zbyt wcześnie i jeśli istnieje taka potrzeba to na sprzęt do wyżej wymienionych, czy po prostu lepszy i nie tak budżetowy zarobię później... Aha, i nie śmiejcie się zbyt głośno jak coś pokiełbasiłem - w tym temacie jestem kompletnie zielony. Z góry wielkie dzięki za pomoc.