Witam! Mikrofalówka działała do wczoraj normalnie. Nagle gdy odgrzewałem sobie śniadanko poczułem dziwny zapach tak jakby spalonej elektroniki i po wyłączeniu mikrofalówki okazało się że jedzenie, które grałem było zimne. Grill działa, talerz obraca się, lecz nie działa funkcja mikrofali. Czytałem trochę na ten temat i prawdopodobnie jest to wina uszkodzonego magnetronu, chociaż dzisiaj dla sprawdzenia włożyłem do mikrofalówki szklankę z wodą, ustawiłem na max i włączłem na minutę, to woda nie była zimna, ale była lekko ciepła. Sprawdzałem bezpiecznik WN i ma przejście. Mikrofala nie jest już na gwarancji. Mam pytanie. Czy to na 100% magnetron?