Witam. Mam ogromną prośbę i jednocześnie problem z którym nie mogę się uporać, aczkolwiek chodzą mi po głowie dwie przyczyny, chociaż nie jestem ich do końca pewny.
Otóż dostałem do konserwacji i naprawy laptopa marki SAMSUNG R540.
Odbierając go od klienta sprawdzałem czy chodzi. I oczywiście wszystko w porządku. Laptop się włączał, co prawda wyłącznie w trybie awaryjnym, ale do wszystkiego było dojście. Moim zadaniem było wyczyszczenie układu chłodzącego i wymiana pasty na procesorze a następnie wgranie nowego systemu i gotowe.
Po rozłożeniu laptopa, prawidłowo usunąłem starą pastę ( twarda i krusząca ) wyczyściłem i wypolerowałem miedziane spody, które przylegają do procesora. Nałożyłem nową pastę ( REVOLTEC ) poskładałem laptopa, wszystko podłączyłem i próba. I tutaj nie miłe zaskoczenie. Po kliknięciu na POWER, od razu załącza się wentylator ( myślę że około 3500 RPM kręci ) reakcji monitora brak, dysk w ogóle nie rusza ( Nawet dioda na początku nie mrugnie ), a jeżeli chodzi o grzanie podzespołów, specjalnie " jajek smażyć się nie usmaży ". Rozumiem jakby poszedł procesor ( wtedy zazwyczaj nie idzie dotknąć układu chłodzącego ) lub płyta główna.
Miał ktoś podobny przypadek ? A może ja coś przeoczyłem ? Proszę o pilną pomoc.
Otóż dostałem do konserwacji i naprawy laptopa marki SAMSUNG R540.
Odbierając go od klienta sprawdzałem czy chodzi. I oczywiście wszystko w porządku. Laptop się włączał, co prawda wyłącznie w trybie awaryjnym, ale do wszystkiego było dojście. Moim zadaniem było wyczyszczenie układu chłodzącego i wymiana pasty na procesorze a następnie wgranie nowego systemu i gotowe.
Po rozłożeniu laptopa, prawidłowo usunąłem starą pastę ( twarda i krusząca ) wyczyściłem i wypolerowałem miedziane spody, które przylegają do procesora. Nałożyłem nową pastę ( REVOLTEC ) poskładałem laptopa, wszystko podłączyłem i próba. I tutaj nie miłe zaskoczenie. Po kliknięciu na POWER, od razu załącza się wentylator ( myślę że około 3500 RPM kręci ) reakcji monitora brak, dysk w ogóle nie rusza ( Nawet dioda na początku nie mrugnie ), a jeżeli chodzi o grzanie podzespołów, specjalnie " jajek smażyć się nie usmaży ". Rozumiem jakby poszedł procesor ( wtedy zazwyczaj nie idzie dotknąć układu chłodzącego ) lub płyta główna.
Miał ktoś podobny przypadek ? A może ja coś przeoczyłem ? Proszę o pilną pomoc.