logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wsk 175 kos/kobuz - jak rozwiązać wady silnika i dobrać gaźnik?

xMarsikx 28 Lip 2014 11:26 7305 20
REKLAMA
  • #1 13831171
    xMarsikx
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 1
    Witam, dziś chciałbym zamienić z wami kilka słów na temat Wsk 175 kos/kobuz. A mianowicie jest to piękny motorek zastanawiam się nad jego kupnem lecz ma kilka wad wrodzonych i chciałbym uzyskać odpowiedź jak ich rozwiązać. Po pierwsze gdy na łożyskach jest trochę luzu zapłon przestawia się i iskra okropnie głupieje - wszyscy wiedza o co chodzi drugi dylemat łańcuszek sprzęgłowy przy ostrej jeździe wywija zęby w drogę stronę lub się łańcuszek szybko zużywa nie mówiąc już o kręceniu kołem i zrywce sprzęgłem, ostatnim dylematem jest korbowód który tez nie wytrzymuje siada łożysko na korbowodzie no i łożyska same na wale tez długo nie wytrzymują są zbyt słabe do dużych obrotów... wiecie może jak by te wady rozwiązać podobno jest tez problem ze skrzynia, ale zależy od roku produkcji silniczka bo wiem ze się zmieniało ich wykonanie. Aha, gaźnik jest też w średnim stanie przy wolnych obrotach jak motor przechylimy nie trzyma obrotów i lubi zgasnąć.. Jaki gaźnik były najlepszym zmienikiem?

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 13831210
    Polos113
    Poziom 16  
    Posty: 117
    Pomógł: 16
    Ocena: 54
    Ogólnie w WSK 175 są 2 największe wady:
    - Zapłon bateryjny, który potrzebuje dobrego akumulatora
    - Skrzynia, choć nie koniecznie

    Resztę wad, które wyżej wymieniłeś są spowodowane zwyczajnym zużyciem, nieprawidłowym złożeniem, albo złym zdystansowaniem (brak podkładek lub nieprawidłowa ich grubość). Tutaj może pomóc jedynie regeneracja lub wymiana na nowe.
  • #3 13831244
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1073
    Jak na łożyskach jest tyle luzu ze się przestawia iskra to znaczy ze silnik jest do remontu.
    To nie wada wrodzona to usterka spowodowana zużyciem.

    Pegaz to dobry gaźnik pod warunkiem ze jest w dobrym stanie.
    Dowolny inny gaźnik tez musi być w dobrym stanie.

    Co do wału korbowego rozwiązaniem jest wał z silnika W-2 z gazeli on ma w stopie korbowodu łożysko igiełkowe 3 rzędowe. Łożyska główne korbowodu dzisiaj produkowane są niezłe.

    Co do łańcuszka sprzęgłowego jak się go regularnie wymienia nic się nie dzieje, problemy pojawiają się jak się naciągnie i pojawią się luzy, reszta to konsekwencje. Jak na stare koła założysz nowy łańcuszek to tez niewiele to da.
    Istotnie łańcuszek mógł by być wytrzymalszy szczególnie obecnie dostępne bywają lipne.

    Co do sprzęgła to trzeba od czasu do czasu wymienić sprężynę.

    Polos113
    Zapłon bateryjny to jest akurat zaleta.
  • #4 13831277
    Polos113
    Poziom 16  
    Posty: 117
    Pomógł: 16
    Ocena: 54
    Tommy82 napisał:

    Polos113
    Zapłon bateryjny to jest akurat zaleta.


    Zależy jak na to patrzeć:
    - Zaleta, bo daję ładną iskrę
    Ale też ma swoje wady:
    - musi być dobre ładowanie (co w wsk 175 bywało różnie)
    - akumulator niezbędny
    - przy zostawionej włączonej stacyjce rozładowuje się akumulator
  • REKLAMA
  • #5 13831297
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1073
    Polos113
    Ale to są problemy wynikające z nieprawidłowej eksploatacji.
  • #6 13831300
    xMarsikx
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 1
    Dokładnie kwestia zużycia, ale z tego co wiem te części się szybko zużywają np. w Ogarze 205 łożyska na wale miałem wybite ze płakać się chciało od strony zapłonu, ale komarek i tak nieźle chodził pomijając że koło spawałem bo mi się urwało nie miałem z nim kłopotów po za tym że był słabszy bo ciągnął lewe powietrze przez uszczelniacze, z tego co wiem w WSK jak by taki przypadek wystąpił z motorkiem nie dojdzie ładu - wiem bo mój wujek ją miał 10 lat :) Oczywiście komarek podległ do kapitalnego remontu silnika :) Ale na te problemy mam rozwiązania i chciałbym zapytać czy zgra te części bo nigdy takiej przeróbki nie robiłem :)
    - zapłon elektroniczny
    - łożyska od motorów wysoko obrotowych Z tymi wymiarami lub od Mz 250 cichobieżne są wytrzymalsze i odporniejsze niż te oryginalne
    - korbowód od Jawy 350 lub Yamahy 250
    - łańcuszek sprzęgłowy od TS 150

    Dodano po 4 [minuty]:

    Zapomniałem oczywiście kosz sprzęgłowy też od Ts 150 nie tylko sam łańcuszek :)
  • #7 13831324
    Polos113
    Poziom 16  
    Posty: 117
    Pomógł: 16
    Ocena: 54
    Tommy82
    Niby tak, ale z doświadczenia wiem, że lepiej jest zrobić "na krótko" jak to ma miejsce w klasycznym zapłonie iskrowym.

    Szczególnie mi chodzi o ten kluczyk zostawiony w stacyjce. Każdy może się zapomnieć, ale właśnie z tego powodu grzeje się niepotrzebnie cewka i przez to lubią się psuć.
    A szczególnie denerwujące jest jak chcemy odpalić, a tu lipa - akumulator rozładowany.
  • #8 13831325
    xMarsikx
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 1
    A co do gaźnika myślę że gaźnik od Mz 150 były najlepszy oczywiście nowy. Oryginalny gaźnik nie jest odporny na przechyły, to znaczy: jeśli motocykl przechylimy w lewo to paliwo, które znajduje się w komorze pływakowej nie będzie dopływało do cylindra, bo komora z benzyną jest z boku i motocykl po wyprostowaniu nie będzie się mógł dobrze "zbierać", dopiero po kilku cennych sekundach, gdy dojdzie odpowiednia ilość benzyny to fura będzie reagowała na dodawanie gazu. Można kupić inny gaźnik, np. z MZ ETZ 150. Najlepiej kupić nowy, bo stary jest już wyrobiony - wytarta przepustnica itp... Gaźnik emzetowski komorę pływakową ma umieszczoną centralnie, więc jak przechylimy w lewą lub prawą stronę motocykl to silnik tego nie odczuje. :) :)
  • #9 13831352
    Polos113
    Poziom 16  
    Posty: 117
    Pomógł: 16
    Ocena: 54
    Fajny jest gaźnik od cz 175 - nie trzeba króćca przerabiać, był często montowany zamiast pegaza, jednak nie ma on centralnej komory pływakowej.
  • REKLAMA
  • #10 13831366
    xMarsikx
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 1
    Dokładnie kwestia zużycia, ale z tego co wiem te części się szybko zużywają np. w Ogarze 205 łożyska na wale miałem wybite ze płakać się chciało od strony zapłonu, ale komarek i tak nieźle chodził pomijając że koło spawałem bo mi się urwało nie miałem z nim kłopotów po za tym że był słabszy bo ciągnął lewe powietrze przez uszczelniacze, z tego co wiem w WSK jak by taki przypadek wystąpił z motorkiem nie dojdzie ładu - wiem bo mój wujek ją miał 10 lat Smile Oczywiście komarek podległ do kapitalnego remontu silnika Smile Ale na te problemy mam rozwiązania i chciałbym zapytać czy zgra te części bo nigdy takiej przeróbki nie robiłem Smile
    - zapłon elektroniczny
    - łożyska od motorów wysoko obrotowych Z tymi wymiarami lub od Mz 250 cichobieżne są wytrzymalsze i odporniejsze niż te oryginalne
    - korbowód od Jawy 350 lub Yamahy 250
    - łańcuszek sprzęgłowy od TS 150

    Dodano po 4 [minuty]:

    Zapomniałem oczywiście kosz sprzęgłowy też od Ts 150 nie tylko sam łańcuszek Smile


    A co do tego posta da rade takie rzeczy zrobić spasuje to wszystko czytałem ze się da..
  • #11 13831427
    Polos113
    Poziom 16  
    Posty: 117
    Pomógł: 16
    Ocena: 54
    Zapłon elektroniczny:
    - Nie ma problemu
    Łożyska od motorów wysoko obrotowych:
    - To zależy wyłącznie od Twojego portfela
    Korbowód od Jawy 350 lub Yamahy 250:
    -Musiałby mieć dokładnie taką samą długość jak w WSK. Inna długość spowoduje zmianę stopnia sprężania i przestawienie okien
    Sprzęgło wraz z łańcuszkiem od TS 150:
    -Jeżeli pasuje na wielowypust nie widzę przeszkód. Trzeba by było dorobić nową tuleję (chyba, że stara pasuje), dorobić lub przystosować zębatkę od TS 150 na wał WSK, dobrać odpowiedniej długości łańcuszek i oczywiście wszystko dobrze zdystansować (podkładki).
  • REKLAMA
  • #12 13831616
    Muciek50
    Poziom 16  
    Posty: 139
    Pomógł: 18
    Ocena: 53
    Gaźnik z MZ150 jest za mały do tego silnika. Korbowód od YZ250 wkładają ale trzeba stopniować sworzeń stopy korbowodu. A co do sprzęgła to są dostępne łańcuszki Favorita (CZ) oryginalne na 5 tarczach radzi sobie dobrze w dość mocno przerobionych silnikach.
  • #13 13831638
    xMarsikx
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 1
    A gaźnik od MZ 250?
  • #14 13831857
    Polos113
    Poziom 16  
    Posty: 117
    Pomógł: 16
    Ocena: 54
    Od ETZ 250 na gardziel 30mm - jak nie za duża o można założyć.
    Dobry by też był gaźnik od jawy 350 - gardziel 28mm.
  • #15 13831983
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6365
    Przestańcie bredzić od rzeczy z korobowodami od Yamahy, łożyskami trzyrzędowymi i gaźnikami od MZ. Na rozciągający się łąńcuszek sprzęgłowy nic się nie poradzi - jeden rząd ogniwek ma przenieść 14KM - albo dopasować zębatki od CZ, dwurzędowe i skrócić łańcuszek, albo z tym żyć. Są w sieci zdjęcia przeróbek przeniesienia napędu z silnika przy pomocy kół zębatych, trzeba poszukać. Dalej - za doradzanie łożyska z trzema rzędami igiełek powinien być ban - to najgorszy typ rozwiązania - który z zachodnich motocykli miał taki? Chyba żaden. U nas jedynie jakiś geniusz próbował tę innowację wprowadzić. Wały korbowe na tych łożyskach żyły dużo krócej - minimalny luz łożyska, powodował zakleszczenie i wysypanie się igiełek do skrzyni korbowej - wał, tłok i cylinder do wyrzucenia. Jeden rząd w koszyku to optymalne rozwiązanie. Łożyska wału korbowego z MZ TS250 z plastikowymi koszykami były dużo lepsze i trwalsze. Na słabą skrzynię biegów nic się nie poradzi - producent nie przywidywał żadnego "dystansowania" druciarskiego przy pomocy podkładek, czy żyletek, tylko wymianą zużytych trybów/wałków. Co do zapłonu - przy odrobinie sprytu daje się skonstruować bezstykowy "CDI", lub klasyczny układ elektroniczny z hallotronem - różnica w osiągach warta znoju przerabiania. Gaźnik - jeśli oryginalny Pegaz przestał się podobać, albo się zwyczajnie zużył ( starty gwint nakrętki) zawsze można wlepić Jikov z Jawy TS350 - motor chodzi na nim bardzo dobrze. Ogólnie konstrukcja do luftu, trybiki jak w zegarku, w żaden sposób nie wytłumione drgania silnika, źle dobrany oryginalny wydech, kłopotliwa instalacja elektryczna, wiecznie zużywający się mechanizm kopnika (trybik za koszem sprzęgłowym), łatwy do zatarcia silnik ze względu na małą powierzchnię żeber cylindra, kapryśna względem ustawienia zapłonu, aczkolwiek potrafiła bić na głowę MZ 250 w sprincie do setki.
  • #16 13832044
    Muciek50
    Poziom 16  
    Posty: 139
    Pomógł: 18
    Ocena: 53
    Wg GPS 175 ma około 27s do 100km/h a MZ ze 2x krócej.... CDI najprościej zrobić do tego wirnik z Enfielda i jest wystarczająca ilość prądu. A co do korbowodów z Yamahy to kilkanaście WSK z takimi już jeździ ;)
  • #17 13832212
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6365
    Muciek50 napisał:
    A co do korbowodów z Yamahy to kilkanaście WSK z takimi już jeździ ;)

    No to mają wyeliminowany jeden słaby, ale nie najsłabszy punkt. Co z pozostałymi wadami?
    Nie trzeba kombinować z wirnikiem z Enfielda, rzecz daje się załatwić dużo prościej. W każdym razie podstawą jest wyeliminowanie zapłonu stykowego.
  • #18 13833892
    xMarsikx
    Poziom 9  
    Posty: 9
    Ocena: 1
    robokop - Da się dużo zmienić ale trzeba kombinować pisze o tym bo sobie tego z palca nie wyssałem, zapłon elektroniczny w 4 WSC to podst. i bez problemu da sie go założyć pełno Wsk na tym zapłonie oczywiście w dzisiejszych czasach Bo 20 lat temu było to nie osiągalne, dopiero ost wypusty mz 250 miały elektroniki i 251 juz wszystkie ale mniejsza o to. Korbowod od Yamahy też da się założyć bez większych komplikacji głownie rozchodzi się o długość korba, oryginalny jest zbyt słaby - jest za duże rąbnięcie i wybija łożysko, łożyska na wale można od Mz założyć bo wystarczą chyba przesadziłem ze od wysoko obrotowych motrorów po namyśle nie ma to sensu, i największy dylemat łańcuszek nie wiem czy prawda ale słyszałem że da się założyć od TS 150 na 2 rzędowym łąncuszku, jak jest z łańcuszkiem od Cz 350 nie wiem czy też sie da, A gaźniki myślę ze od Mz 150 wystarczy tylko trzeba dać większa dyszę podoba mi się ten gaźnik bo ładnie chodzi
  • #19 13834482
    patrycjusz796
    Poziom 12  
    Posty: 59
    Ocena: 9
    Panowie przeczytałem ten temat i czesc z osób z wski chce zrobić maszyne nie zawodną te motocykle mają swoje wady i albo człowiek się godzi z nimi lub poprawia je albo nie kupuje wski tylko japonie i ma z głowy. To są motocykle z duszą i z tym trzeba się liczyć. jeżdżąc swoją wską 175 nie mam problemów poza drobnym usterkami wynikającym z złej eksploatacji albo nie dopatrzenia.
  • #20 13835002
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #21 14553058
    pawlik118
    Poziom 34  
    Posty: 2425
    Pomógł: 202
    Ocena: 608
    Co jest złego w oryginalnym tłumiku WSK 175?

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono wady silnika WSK 175 kos/kobuz, w tym problemy z zapłonem, łożyskami, łańcuszkiem sprzęgłowym oraz gaźnikiem. Użytkownicy wskazali, że luz na łożyskach prowadzi do przestawiania zapłonu, co wymaga remontu silnika. Zasugerowano regenerację lub wymianę łożysk na mocniejsze, np. z MZ 250. W przypadku gaźnika polecano modele od MZ 150 oraz MZ ETZ 150, które lepiej radzą sobie z przechyłami. Użytkownicy podkreślili znaczenie regularnej wymiany łańcuszka sprzęgłowego oraz dostosowania komponentów, takich jak korbowód od Jawy 350. Wskazano również na możliwość zastosowania zapłonu elektronicznego jako rozwiązania problemów z zapłonem stykowym.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA