Mam problem mianowicie w niedziele jeździłem z kolegami yamaha yz 450 f z roku 2004. Jeździłem po lasach itp spokojna jazda bez katowania i kiedy zaczał deszcz zaczał mi gasnąc odpaliłem dodałem gazu sgasł potem odpaliłem zgasł potem juz wogóle nie chciał zapalic odpalilismy z popychu na drugim biegu i motor nie równo chodził starsznie nie równo słychac było ze złapało swiece bo nie nagrzewała się przy tak spokojnej jeździe. Musiałem go trzymac na obrotach ,przez 5 km spalił mi 3 litry paliwa. Dzisiaj wykręciłem świece była czarna wkręciłem nową i dalej nie chce zapalic cos bekną i tyle ale z popychu odpala ale są dalej bardzo nie równe obroty i bardzo duzo pali oraz po wykręceniu swiece po przejażdżce jest ona lekko czarna . CO moze być przyczyną?