Witam
W moim quadzie Yamaha YFZ450 zniknęła iskra.
A mianowicie zaczęło się od przerywania i strzelania w wydech podczas jazdy. Ledwo dojechałem do domu tylko na niskim biegu, przy dodawaniu gazu, gdy tylko chciałem przyspieszyć, quad zaczynał szarpać. Sprawdziłem na wstępie iskrę i iskra była.
Potem, myśląc, że to może być coś z zaworami, sprawdziłem i od razu skorygowałem luz, nie było tragedii, ale to nie pomogło. Następnie przedmuchałem dysze w gaźniku i nadal nic, po czym sprawdziłem i iskra zniknęła.
Zacząłem sprawdzać impulsator i według serwisówki oporność była prawidłowa i wynosiła 290 Ω; powinna wynosić 248–372 Ω. Sprawdziłem cewko-fajkę i parametry też się zgadzały.
Mimo to zakupiłem impulsator i cewko-fajkę (chińską), ale nową z parametrami jak w serwisówce i nadal bez rezultatu, sprawdzałem kostki modułu i też wszystko wygląda dobrze, sprawdziłem ciągłość przewodów dochodzących do modułu i też wszystko jest git, poprawiłem styki na akumulatorze i masę na silniku.
Świece także sprawdzone, jedna to irydowa, a druga zwykła; podmieniałem i na żadnej nic. Przy kolejnym sprawdzaniu iskry jedną świecę miałem wkręconą, a na drugiej sprawdzałem iskrę i, o dziwo, iskra się pojawiła, ale przy kolejnych próbach znikała i znów się pojawiała. I właśnie nasuwa się pytanie: dlaczego zaczęła się pojawiać dopiero przy kompresji 🤔. Zaznaczam, że nie znam się aż tak dobrze, a zapłon to DC-CDI zasilany z akumulatora.
Na ten moment pomysły już mi się wyczerpały i bardzo proszę o pomoc, za którą z góry dziękuję.
W moim quadzie Yamaha YFZ450 zniknęła iskra.
A mianowicie zaczęło się od przerywania i strzelania w wydech podczas jazdy. Ledwo dojechałem do domu tylko na niskim biegu, przy dodawaniu gazu, gdy tylko chciałem przyspieszyć, quad zaczynał szarpać. Sprawdziłem na wstępie iskrę i iskra była.
Potem, myśląc, że to może być coś z zaworami, sprawdziłem i od razu skorygowałem luz, nie było tragedii, ale to nie pomogło. Następnie przedmuchałem dysze w gaźniku i nadal nic, po czym sprawdziłem i iskra zniknęła.
Zacząłem sprawdzać impulsator i według serwisówki oporność była prawidłowa i wynosiła 290 Ω; powinna wynosić 248–372 Ω. Sprawdziłem cewko-fajkę i parametry też się zgadzały.
Mimo to zakupiłem impulsator i cewko-fajkę (chińską), ale nową z parametrami jak w serwisówce i nadal bez rezultatu, sprawdzałem kostki modułu i też wszystko wygląda dobrze, sprawdziłem ciągłość przewodów dochodzących do modułu i też wszystko jest git, poprawiłem styki na akumulatorze i masę na silniku.
Świece także sprawdzone, jedna to irydowa, a druga zwykła; podmieniałem i na żadnej nic. Przy kolejnym sprawdzaniu iskry jedną świecę miałem wkręconą, a na drugiej sprawdzałem iskrę i, o dziwo, iskra się pojawiła, ale przy kolejnych próbach znikała i znów się pojawiała. I właśnie nasuwa się pytanie: dlaczego zaczęła się pojawiać dopiero przy kompresji 🤔. Zaznaczam, że nie znam się aż tak dobrze, a zapłon to DC-CDI zasilany z akumulatora.
Na ten moment pomysły już mi się wyczerpały i bardzo proszę o pomoc, za którą z góry dziękuję.