Witam.
Temat może nie związany z tematyką forum, ale jako że hydepark to może znajdzie się ktoś kto mimo wszystko pomoże.
Od pewnego czasu przy zlewie w kuchni znajduję biegające malutkie stworzenia (większość z nich nie przekracza 1,5mm), wszystkie je sukcesywnie wybijam. Nie spotkałem żadnego większego osobnika, największego jakiego spotkałem (ok. 2-3mm) udało mi się sfotografować. Czy jest ktoś w stanie określić co to jest? Prusak? Karaluch? czy coś innego?
Ewidentnie pojawiają się w miejscu zawilgoconym (uszkodzony kran, który delikatnie sączy wodę na blat który jest już trochę zdezelowany z tego powodu) i wybiegają na blat dookoła zlewu. Dziennie zabijam ok. 5-10 malutkich sztuk, ledwo dostrzegalnych gołym okiem, widać je pewnie jedynie dlatego że blat jest biały.
Bardzo proszę o pomoc w określeniu co to za stworzenie, żebym mógł podjąć odpowiednie kroki w celu pozbycia się ich z mieszkania póki ich rozmiary nie są jeszcze duże.
Temat może nie związany z tematyką forum, ale jako że hydepark to może znajdzie się ktoś kto mimo wszystko pomoże.
Od pewnego czasu przy zlewie w kuchni znajduję biegające malutkie stworzenia (większość z nich nie przekracza 1,5mm), wszystkie je sukcesywnie wybijam. Nie spotkałem żadnego większego osobnika, największego jakiego spotkałem (ok. 2-3mm) udało mi się sfotografować. Czy jest ktoś w stanie określić co to jest? Prusak? Karaluch? czy coś innego?
Ewidentnie pojawiają się w miejscu zawilgoconym (uszkodzony kran, który delikatnie sączy wodę na blat który jest już trochę zdezelowany z tego powodu) i wybiegają na blat dookoła zlewu. Dziennie zabijam ok. 5-10 malutkich sztuk, ledwo dostrzegalnych gołym okiem, widać je pewnie jedynie dlatego że blat jest biały.
Bardzo proszę o pomoc w określeniu co to za stworzenie, żebym mógł podjąć odpowiednie kroki w celu pozbycia się ich z mieszkania póki ich rozmiary nie są jeszcze duże.