Witam, zasilacz jak w temacie.
Początkowo zasilacz nie startował - zdiagnozowałem problem z napięciem VSB pływającym od około 0.7V do 1.2V. Po otwarciu zlokalizowałem dwa mocno spuchnięte kondensatory elektrolityczne 2200µF/6.3V (jeden blisko przetwornicy VSB, drugi przy wyjściach) - zostały wymienione na 2200µF/10V.
Po tej operacji napięcie VSB jest OK, napięcie na pinie Power On to 3.1V, po zwarciu Power On do masy zasilacz jakby "startuje" i wydaje ciche dźwięki.
Zasilacz bez obciążenia restartuje się co chwilę - po zaniku napięć na liniach. Po podpięciu obciążenia (żarówka 21W/12V) zasilacz już nie restartuje się, ale napięcie bardzo mocno spada na linii z obciążeniem. Gdy żarówka była na linii +12V to na linii +5V około +3V, na linii +3,3V około +3V, a na linii +12V około 1V. Podobne objawy są przy żarówce na linii +5V, na linii +12V wtedy jest około 10V.
Szukam porad co mogę przy takich objawach sprawdzić? Może ktoś spotkał się z podobnymi objawami przy innym zasilaczu?
Pozdrawiam
Poprawiłem TONI_2003.
Początkowo zasilacz nie startował - zdiagnozowałem problem z napięciem VSB pływającym od około 0.7V do 1.2V. Po otwarciu zlokalizowałem dwa mocno spuchnięte kondensatory elektrolityczne 2200µF/6.3V (jeden blisko przetwornicy VSB, drugi przy wyjściach) - zostały wymienione na 2200µF/10V.
Po tej operacji napięcie VSB jest OK, napięcie na pinie Power On to 3.1V, po zwarciu Power On do masy zasilacz jakby "startuje" i wydaje ciche dźwięki.
Zasilacz bez obciążenia restartuje się co chwilę - po zaniku napięć na liniach. Po podpięciu obciążenia (żarówka 21W/12V) zasilacz już nie restartuje się, ale napięcie bardzo mocno spada na linii z obciążeniem. Gdy żarówka była na linii +12V to na linii +5V około +3V, na linii +3,3V około +3V, a na linii +12V około 1V. Podobne objawy są przy żarówce na linii +5V, na linii +12V wtedy jest około 10V.
Szukam porad co mogę przy takich objawach sprawdzić? Może ktoś spotkał się z podobnymi objawami przy innym zasilaczu?
Pozdrawiam
Poprawiłem TONI_2003.