Witam, a więc sprawa się ma tak że naprawiałem wzmacniacz samochodowy audio i jako źródło dźwięku służył mi komputer, czyli jack i z drugiej strony dwa czincze L/P kanał. Wszystko było ok aż do momentu w którym to niechcący opuściłem jeden czincz i spadł na elektronikę wzmacniacza, wtedy zaiskrzyło no i automatycznie jeden kanał w komputerze zaczął dużo ciszej grać. Płyta główna to Gigabyte P67A-UD4-B3, śledząc tor audio przez lupę zauważyłem prawdopodobnie upaloną część mikro smd wielkości z 1,5mm, ma ona czarną kropkę na środku, takie jakby wybrzuszenie.
Na zdjęciu zaznaczyłem lewy i prawy kanał który to łączy się bezpośrednio z jackiem na wyjściu audio z komputera.
I sprawa teraz wygląda tak że nie wiem co to jest za część, czy zwykły rezystor czy jakiś kondensator, impedencja tego z prawej strony wynosi 65ohm, ten upalony jest jakby martwy. Przy słuchaniu muzyki na uszkodzonym kanale i dotknięciu suchym palcem tej uszkodzonej części muzyka zaczyna grać głośno więc podejrzewam że to on jest winowajcą usterki.
Część ta jest strasznie malutka mikro smd, zdjęcia wykonywane za pomocą lupy, czy to jest rezystor ? Proszę o porady.
Na zdjęciu zaznaczyłem lewy i prawy kanał który to łączy się bezpośrednio z jackiem na wyjściu audio z komputera.
I sprawa teraz wygląda tak że nie wiem co to jest za część, czy zwykły rezystor czy jakiś kondensator, impedencja tego z prawej strony wynosi 65ohm, ten upalony jest jakby martwy. Przy słuchaniu muzyki na uszkodzonym kanale i dotknięciu suchym palcem tej uszkodzonej części muzyka zaczyna grać głośno więc podejrzewam że to on jest winowajcą usterki.
Część ta jest strasznie malutka mikro smd, zdjęcia wykonywane za pomocą lupy, czy to jest rezystor ? Proszę o porady.