Witam serdecznie,
Prawy kanał wyjścia głównego przestał grać, a grały obydwa podłączone do wzmacniacza własnej produkcji (ale który na wejściu ma szeregowo kondensator). Pewnej pamiętnej imprezy po dużej dawce alkoholu, operator wzmacniacza chciał podkręcić potencjometr montażowy na płytce od sprężenia zwrotnego, by wzmacniacz grał głośniej. Jednak nietrzeźwy operator kręcił wszystkim czym się dało(potencjometr od sprężenia, od napięcia stałego na wyjściu, od prądu spoczynkowego). W konsekwencji rano obudziwszy się stwierdził ewidentne uszkodzenie płyty głównej.
Po podłączeniu słuchawek do wyjścia słychać "puknięcie" w obu słuchawkach lecz prawy kanał milczy. Ciężko mi jednak stwierdzić co się stało.
Sterowaniem dźwiękiem zajmuje się układ ALC888.
Pytanie:
Co jest uszkodzone? Jestem w stanie podmienić ALC888 z innej płyty głównej, ale czy po drodze na wyjściu ALC888 a przed wejściem do panelu z jackami nie ma jeszcze jakiś dodatkowych buforów które należało by sprawdzić?
Proszę o pomoc,
pozdrawiam
Prawy kanał wyjścia głównego przestał grać, a grały obydwa podłączone do wzmacniacza własnej produkcji (ale który na wejściu ma szeregowo kondensator). Pewnej pamiętnej imprezy po dużej dawce alkoholu, operator wzmacniacza chciał podkręcić potencjometr montażowy na płytce od sprężenia zwrotnego, by wzmacniacz grał głośniej. Jednak nietrzeźwy operator kręcił wszystkim czym się dało(potencjometr od sprężenia, od napięcia stałego na wyjściu, od prądu spoczynkowego). W konsekwencji rano obudziwszy się stwierdził ewidentne uszkodzenie płyty głównej.
Po podłączeniu słuchawek do wyjścia słychać "puknięcie" w obu słuchawkach lecz prawy kanał milczy. Ciężko mi jednak stwierdzić co się stało.
Sterowaniem dźwiękiem zajmuje się układ ALC888.
Pytanie:
Co jest uszkodzone? Jestem w stanie podmienić ALC888 z innej płyty głównej, ale czy po drodze na wyjściu ALC888 a przed wejściem do panelu z jackami nie ma jeszcze jakiś dodatkowych buforów które należało by sprawdzić?
Proszę o pomoc,
pozdrawiam