Witam!
Mam problem z silnikiem trójfazowym białoruskiej produkcji. Jest to silnik o mocy równej 4KW podłączony w gwiazde. Do niedawna wszystko było dobrze, jednak po jakiejś przerwie silnik nie startuje, jedynie trzaska wałkiem ruszając nim na lewo i prawo, nie wykonując pełnego obrotu.
U mnie w domu przy takiej sytuacji wyrzuca bezpiecznik. Sprawdzałem u znajomego i silnik zachowuje się tak samo, jednak u niego bezpieczników nie wyrzuca. Próbowaliśmy mierzyć omomierzem kolejno wszystkie (trzy) styki między sobą i uzyskiwaliśmy zawsze taką samą wartość 2,5.
Nie wiem co z nim robić, a dotychczasowe poszukiwanie odpowiedzi w internecie nie przyniosło rezultatu. Jakieś rady?
Mam problem z silnikiem trójfazowym białoruskiej produkcji. Jest to silnik o mocy równej 4KW podłączony w gwiazde. Do niedawna wszystko było dobrze, jednak po jakiejś przerwie silnik nie startuje, jedynie trzaska wałkiem ruszając nim na lewo i prawo, nie wykonując pełnego obrotu.
U mnie w domu przy takiej sytuacji wyrzuca bezpiecznik. Sprawdzałem u znajomego i silnik zachowuje się tak samo, jednak u niego bezpieczników nie wyrzuca. Próbowaliśmy mierzyć omomierzem kolejno wszystkie (trzy) styki między sobą i uzyskiwaliśmy zawsze taką samą wartość 2,5.
Nie wiem co z nim robić, a dotychczasowe poszukiwanie odpowiedzi w internecie nie przyniosło rezultatu. Jakieś rady?