Witajcie.
Amplituner Pioneer VSX-D512.
Ma już kilka lat, ale bardzo rzadko jest używany.
Ostatnio dzieją się z nim dziwne rzeczy....
Po włączeniu czasem jest wszystko OK, ale coraz częściej nie działa jeden z kanałów lub kilka jednocześnie.
Problem ustępuje po kilku wy/włączeniach przyciskiem odcinającym zasilanie (nie standby), kiedy to raz nie działa lewy, innym razem prawy kanał, czasem obydwa....
Znalazłem podobny wątek: http://en.elektroda.pl/rtvforum/topic1457639.html
w moim przypadku:
-usterka jest niezależna od źródła dźwięku, jeśli kanał nie działa, to zarówno na optycznym, jak i FM.
-w słuchawkach słychać obydwa kanały
-gdy włączę "tune test" (sprawdzanie poszczególnych kanałów), to po podgłośnieniu na max, nieczynny kanał "załapuje" i zaczyna działać.
Jaka może być tego stanu przyczyna...czy warto naprawiać (koszt)?
Amplituner Pioneer VSX-D512.
Ma już kilka lat, ale bardzo rzadko jest używany.
Ostatnio dzieją się z nim dziwne rzeczy....
Po włączeniu czasem jest wszystko OK, ale coraz częściej nie działa jeden z kanałów lub kilka jednocześnie.
Problem ustępuje po kilku wy/włączeniach przyciskiem odcinającym zasilanie (nie standby), kiedy to raz nie działa lewy, innym razem prawy kanał, czasem obydwa....
Znalazłem podobny wątek: http://en.elektroda.pl/rtvforum/topic1457639.html
w moim przypadku:
-usterka jest niezależna od źródła dźwięku, jeśli kanał nie działa, to zarówno na optycznym, jak i FM.
-w słuchawkach słychać obydwa kanały
-gdy włączę "tune test" (sprawdzanie poszczególnych kanałów), to po podgłośnieniu na max, nieczynny kanał "załapuje" i zaczyna działać.
Jaka może być tego stanu przyczyna...czy warto naprawiać (koszt)?