Witam serdecznie
Mam problem z moim tytułowym wzmacniaczem... Ostatnio wykręciłem z niego radiator chłodzący tranzystory w końcówce mocy aby go wyczyścić. No ok radiator wyczyściłem i przykręciłem ale po odpaleniu wzmacniacza jeden kanał przerywał i był trochę zniekształcony. No to rozbieram z powrotem wzmacniacz i miernikiem doszedłem do tego, że dwa tranzystory masują mi z radiatorem. Przyczyną okazało się to, że nie dałem podkładki plastikowej do śruby przy jednym tranzystorze. No dobra ale skręciłem z powrotem wzmacniacz i odpalam. Przy włączeniu wystąpiło takie pierdnięcio/puknięcie głośnikami niskotonowymi w kolumnach. Było do dosyć mocne jak na te głośniki ale im się na szczęście nic nie stało. Zignorowałem to puki co i puściłem kilka piosenek. Grać to grało nawet chyba w porządku choć nie jestem pewien czy przed wystąpieniem usterki nie grał lepiej. No ale wtedy zauważyłem pierwszy problem...Jeden kanał bardzo mocno i szybko się grzeje, a drugi jest praktycznie zimny. Stwierdziłem, że to wina rozregulowanego prądu spoczynkowego i po ustawieniu będzie wszystko ok. Postanowiłem, że zrobię to za po południu.
No dobra nadeszło popołudnie i najpierw uruchomiłem wzmacniacz tak jeszcze, żeby sprawdzić czy aby na pewno wszystko działa tylko występuje problem grzania. Niestety po tym właśnie włączeniu grał już tylko jeden kanał...Pobawiłem się przyciskami loudnes, mono i przełącznikiem od korektora, bo one trochę szwankują i nie zawsze stykają tak jak powinny. Przy wciskaniu przycisku loudness wydawało mi się, że pojawiały się jakieś drobne, ciche dźwięki na niegrającym kanale ale może to grał drugi głośnik - nie wiem. No i podczas wciskania tego przycisku nagle przeskoczyła spora iskra chyba na płytce z rozdzielaczem wyjść kolumnowych. Kiedyś już mi się to zdarzyło gdy pokrętło głośności było prawie na maksa, teraz też było w podobnym położeniu. Nie brałem się już za regulację prądów, bo nie wiem czy ma to sens. Zastanawiam się czy tym zmasowaniem tranzystora nie uszkodziłem go... Macie jakieś pomysły?
Z góry dziękuję za pomoc
W załączniku dodaję książeczkę serwisową (nie instrukcję obsługi) wzmacniacza
Mam problem z moim tytułowym wzmacniaczem... Ostatnio wykręciłem z niego radiator chłodzący tranzystory w końcówce mocy aby go wyczyścić. No ok radiator wyczyściłem i przykręciłem ale po odpaleniu wzmacniacza jeden kanał przerywał i był trochę zniekształcony. No to rozbieram z powrotem wzmacniacz i miernikiem doszedłem do tego, że dwa tranzystory masują mi z radiatorem. Przyczyną okazało się to, że nie dałem podkładki plastikowej do śruby przy jednym tranzystorze. No dobra ale skręciłem z powrotem wzmacniacz i odpalam. Przy włączeniu wystąpiło takie pierdnięcio/puknięcie głośnikami niskotonowymi w kolumnach. Było do dosyć mocne jak na te głośniki ale im się na szczęście nic nie stało. Zignorowałem to puki co i puściłem kilka piosenek. Grać to grało nawet chyba w porządku choć nie jestem pewien czy przed wystąpieniem usterki nie grał lepiej. No ale wtedy zauważyłem pierwszy problem...Jeden kanał bardzo mocno i szybko się grzeje, a drugi jest praktycznie zimny. Stwierdziłem, że to wina rozregulowanego prądu spoczynkowego i po ustawieniu będzie wszystko ok. Postanowiłem, że zrobię to za po południu.
No dobra nadeszło popołudnie i najpierw uruchomiłem wzmacniacz tak jeszcze, żeby sprawdzić czy aby na pewno wszystko działa tylko występuje problem grzania. Niestety po tym właśnie włączeniu grał już tylko jeden kanał...Pobawiłem się przyciskami loudnes, mono i przełącznikiem od korektora, bo one trochę szwankują i nie zawsze stykają tak jak powinny. Przy wciskaniu przycisku loudness wydawało mi się, że pojawiały się jakieś drobne, ciche dźwięki na niegrającym kanale ale może to grał drugi głośnik - nie wiem. No i podczas wciskania tego przycisku nagle przeskoczyła spora iskra chyba na płytce z rozdzielaczem wyjść kolumnowych. Kiedyś już mi się to zdarzyło gdy pokrętło głośności było prawie na maksa, teraz też było w podobnym położeniu. Nie brałem się już za regulację prądów, bo nie wiem czy ma to sens. Zastanawiam się czy tym zmasowaniem tranzystora nie uszkodziłem go... Macie jakieś pomysły?
Z góry dziękuję za pomoc
W załączniku dodaję książeczkę serwisową (nie instrukcję obsługi) wzmacniacza