Witam wszystkich serdecznie. Chciałem prosić o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu związanego z magnetofonem cyfrowym DCC 730 Philipsa.
Od kilku dni magnetofon zachowuje się dziwnie (niestandardowo) a mianowicie po odtworzeniu około 12 minut taśmy (nie ma znaczenia czy to kaseta DCC czy zwykła) magnetofon sam się wyłącza. Wygląda to w ten sposób, że gaśnie ekran, kaseta przestaje być odtwarzana, a po dostawieniu ucha do magnetofonu słychać, że "coś" w nim pracuje (jest pod napięciem) ale taśma oczywiście się nie kręci. Po wyjęciu wtyczki z kontaktu, odczekaniu chwili i ponownym włączeniu nadal nie da się uruchomić magnetofonu (efekt pamięci). Dopiero odczekanie kilku minut powoduje, że magnetofon wraca do życia i znowu można odtworzyć kasetę (kilka - kilkanaście minut) i znowu to samo...
Rozkręciłem urządzenie i generalnie jest bardzo czyste w środku, więc to raczej nie ten problem...
Początkowo pomogło zdjęcie obudowy i poruszenie nieco magnetofonem (załapał wtedy na dłużej i dało się nawet odtworzyć bez przeszkód kilka kaset) ale teraz znowu jest tak samo...
Czy ktoś z Szanownych forumowiczów może mi pomóc?
Ewentualnie wskazać kogoś z okolic Radomia kto mógłby zdiagnozować problem?
Dziękuję serdecznie,
Krystian
Od kilku dni magnetofon zachowuje się dziwnie (niestandardowo) a mianowicie po odtworzeniu około 12 minut taśmy (nie ma znaczenia czy to kaseta DCC czy zwykła) magnetofon sam się wyłącza. Wygląda to w ten sposób, że gaśnie ekran, kaseta przestaje być odtwarzana, a po dostawieniu ucha do magnetofonu słychać, że "coś" w nim pracuje (jest pod napięciem) ale taśma oczywiście się nie kręci. Po wyjęciu wtyczki z kontaktu, odczekaniu chwili i ponownym włączeniu nadal nie da się uruchomić magnetofonu (efekt pamięci). Dopiero odczekanie kilku minut powoduje, że magnetofon wraca do życia i znowu można odtworzyć kasetę (kilka - kilkanaście minut) i znowu to samo...
Rozkręciłem urządzenie i generalnie jest bardzo czyste w środku, więc to raczej nie ten problem...
Początkowo pomogło zdjęcie obudowy i poruszenie nieco magnetofonem (załapał wtedy na dłużej i dało się nawet odtworzyć bez przeszkód kilka kaset) ale teraz znowu jest tak samo...
Czy ktoś z Szanownych forumowiczów może mi pomóc?
Ewentualnie wskazać kogoś z okolic Radomia kto mógłby zdiagnozować problem?
Dziękuję serdecznie,
Krystian