Witam.
Chodzi o Philipsa 46PFL9705K/02.
Po włączeniu przez chwile gra normalnie po czym dioda miga 9 razy chwilka przerwy i ponownie 9 razy i wyłącza się (gaśnie obraz), po paru sekundach włącza się i znów chwilkę gra i ponownie miganie i wyłączenie.
Po wyłączeniu bez względu na to jakie źródło było odtwarzane zawsze wskakuje TV (jakby się zresetował)
Telewizor był w serwisie philipsa, ale stwierdzono iż usterka przekracza ich możliwości techniczne. W luźnej rozmowie powiedziano iż mogla paść matryca i taki będzie objaw, ale wymiana matrycy nie wchodzi w rachubę ze względu na koszty.
Czy szukać jakiejś innej przyczyny czy telewizor na złom.
Będę wdzięczny za radę.
Chodzi o Philipsa 46PFL9705K/02.
Po włączeniu przez chwile gra normalnie po czym dioda miga 9 razy chwilka przerwy i ponownie 9 razy i wyłącza się (gaśnie obraz), po paru sekundach włącza się i znów chwilkę gra i ponownie miganie i wyłączenie.
Po wyłączeniu bez względu na to jakie źródło było odtwarzane zawsze wskakuje TV (jakby się zresetował)
Telewizor był w serwisie philipsa, ale stwierdzono iż usterka przekracza ich możliwości techniczne. W luźnej rozmowie powiedziano iż mogla paść matryca i taki będzie objaw, ale wymiana matrycy nie wchodzi w rachubę ze względu na koszty.
Czy szukać jakiejś innej przyczyny czy telewizor na złom.
Będę wdzięczny za radę.