Witam mam dla mnie ważne pytanie gdyż dostałem wzmacniacz diora nie stety nie wiem czy to jest ws 4421 czy ws 442 (w razie czegoś mogę dodać zdjęcia). Pytanie do was to jak to złączyć z komputerem aby grało gdyż tego nie ogarniam nie wiem czy to jest jakaś różnica bo się na tym nie znam czy da rade to jakoś złączyć głośniki creative 2+1 z tym i do tego drugi subufer własnej roboty proszę o pomoc
PS przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne ponieważ pisałem to na szybko
Podpinasz się kablem jack - czincz do wejścia Nagr. we wzmacniaczu i powinno grać.
A głośniki Creative zostaw w spokoju. Rozejrzyj się za normalnymi kolumnami.
Pisane na szybko .
Czy twój wzmacniacz ma coś takiego?
Jak nie to nic nie usłyszysz, chyba że ten model działa bez tych zaślepek.
Mam tylko z jednej strony. A z czego można zrobić drugie?
Dodano po 24 [minuty]:
Przez kabel czincz co z jednej ma dwa wyjścia a z drugiej jest wejście ja jack
dokładnie tak tylko, że wyjście masz z komputera w wejścia do wzmacniacza jeśli chodzi Ci o głośne granie muzy z kompa
to kabel przejściówka cinch/minijack (czasem może być sama przejściówka jako wpinany w gniazdo moduł dopasowujący do kabla jack/jack lub cinch/cinch)
jeden koniec - gdzie masz dwie wtyczki (kanał lewy, kanał prawy) - podłączasz do pary gniazd AUX (uniwersalne wejście) wzmacniacza a jeśli takiego nie ma to trzeba sprawdzić jak "chodzi" np pod "CD" lub "Magnetofon" (wejście musi być aktywowane wciśnięciem klawisza na froncie wzmacniacza)
drugi koniec - gdzie masz jedną wtyczkę mini-jack stereo - podłączasz do gniazda wyjściowego karty dźwiękowej komputera (u mnie jest "zielone")
wzmacniacz powinien mieć podpięte kolumny 2x60 Watt lub o większej mocy (moc wzmacniacza x 1,5)
głośniczki komputerowe ulegną uszkodzeniu (chrypka) albo spaleniu (cisza) kiedy podkręcisz zbytnio głośność więc odradzam takie eksperymenty / wzmacniacz oddaje 40 Watt mocy na każdy kanał (przy max odkręceniu gałki volume) a głośniczki komputerowe to najczęściej 5-20% tej wartości więc mogą się okazać "jednorazowe"
odradzam zresztą wszelkie eksperymenty ze sprzętem z lat 90-tych XX wieku bo uszkodzić łatwo a naprawa może być niemożliwa lub nieopłacalna