Mam pytanie w związku z zaworem różnicowym.
W mojej instalacji pompa zainstalowana jest na powrocie do kotła (jest nim kominek z płaszczem) blisko bufora ciepła. Nie mam w tej chwili zaworu różnicowego przez co obejście pompy musi być zamknięte (inaczej pompa kręci wodą w kółko i nie odbiera ciepła).
Nie pytajcie jaki instalator to zrobił bo się wnerwiam
Dość powiedzieć , ze już koło tej pompy zwrotny zawór musiałem sam dołożyć bo jak nie paliłem to bufor ogrzewał płaszcz w kominku a ten powietrze w kominie....
Pytanie jest następujące.
Z bufora wychodzi rura 6/4"
Jest to redukowane do rozmiaru rury 1".
Zawór różnicowy mogę teoretycznie mieć przed lub po redukcji - czyli 6/4" lub 1"
To kwestia wyboru.
Czy jest jakaś widoczna różnica w oporze tych zaworów? Oczywiście 6/4 ma znacznie większe przepływy niż 1" ale obieg jest ogólnie rurą 1". Chodzi o to, czy otwarty zawór różnicowy 1" ma pomijalny opór w stosunku do rury , czy może warto go zmniejszyć używając większego zaworu o ile nie spowoduje to innych negatywnych skutków (?)
W mojej instalacji pompa zainstalowana jest na powrocie do kotła (jest nim kominek z płaszczem) blisko bufora ciepła. Nie mam w tej chwili zaworu różnicowego przez co obejście pompy musi być zamknięte (inaczej pompa kręci wodą w kółko i nie odbiera ciepła).
Nie pytajcie jaki instalator to zrobił bo się wnerwiam
Dość powiedzieć , ze już koło tej pompy zwrotny zawór musiałem sam dołożyć bo jak nie paliłem to bufor ogrzewał płaszcz w kominku a ten powietrze w kominie....
Pytanie jest następujące.
Z bufora wychodzi rura 6/4"
Jest to redukowane do rozmiaru rury 1".
Zawór różnicowy mogę teoretycznie mieć przed lub po redukcji - czyli 6/4" lub 1"
To kwestia wyboru.
Czy jest jakaś widoczna różnica w oporze tych zaworów? Oczywiście 6/4 ma znacznie większe przepływy niż 1" ale obieg jest ogólnie rurą 1". Chodzi o to, czy otwarty zawór różnicowy 1" ma pomijalny opór w stosunku do rury , czy może warto go zmniejszyć używając większego zaworu o ile nie spowoduje to innych negatywnych skutków (?)