Model wybrałeś pozornie prosty, w praktyce dość skomplikowany i twoja analogowa aparatura go nie obsłuży.
Musiałbyś mieć aparaturę z komputerem i wbudowanym mikserem Delta/V-tail lub zakupić taki mikser osobno. Nie jesteś po prostu w stanie sterować niezależnie dwoma serwami, by uzyskać cztery kierunki ruchu.
Model jest sterowany tylko przechyłem i wysokością, co nie uczy cię sterowania modelem.
Jest też nieco za mały, a stateczniki mają zbyt małą powierzchnię. Sam model latającego skrzydła jest w dodatku niestateczny i bez umiejętności pilotażu, nie zdołasz go opanować.
Poza tym, to żaden prototyp. To wycięta z płyty deska. Sama nazwa mówi - "Latające SKRZYDŁO". To oznacza, ze cały model jest jednym skrzydłem. Z odpowiednią budową wewnętrzną i profilem aerodynamicznym. ty masz ... deskę.
Niech zgadnę, filmik z YT z modelami typu Delta - płaskie i trójkątne?
Naprawdę nie polecaliśmy ci planów modeli trenerków i górnopłatów dlatego, że jesteśmy złośliwi, ale dlatego, że takimi modelami nauczysz się latać, nie rozbijesz ich tak łatwo, a twoja zabytkowa już aparatura, obsłuży taki model.
Wybrałeś model dla zaawansowanych pilotów. Dość trudny w konstrukcji i wymagający bardzo dużej dokładności przy budowie i świetnej umiejętności wyważania modeli. W powietrzu zaś szybki, nerwowy i niewybaczający pomyłek.
Nie wiem skąd u ciebie taki upór? Najpierw malutka lotka, która koniecznie miała latać na przygodnym wyposażeniu. Teraz latające skrzydło. Następny będzie napęd tunelowy EDF czy Jet?
Podałem ci opis budowy bardzo prostego modelu, który poleci na twoim wyposażeniu i lata naprawdę dobrze.
Potrzebujesz model stateczny, powolny i sterowany kierunkiem i wysokością.
Jak go opanujesz, to zrobienie do tego modelu drugiego skrzydła z lotkami, to dosłownie jeden wieczór. Wystarczy przełożyć skrzydła i już masz model z lotkami.
Do takiego modelu jak wyżej, wróć jak zmienisz nadajnik na taki z komputerem i nauczysz się go programować. Modele Delta wymagają często ograniczeń w wychyleniach serw lub asymetrycznej pracy.