Witam, problem jak w temacie - domyślam się że to układ graficzny powoduje problem. Jednak mam kilka pytań.
Może na wstępie - czy na artefakty reballing będzie skuteczny, czy konieczna wymiana chipsetu.
Od jakiegoś czasu interesuję się tematyką napraw laptopów - do tej pory takie prostsze czynności wykonywałem jak lutowanie gniazd zasilania, wymiana zbitej matrycy, taśmy, wymiana obudowy itd, itp.
Studiuję informatykę, trochę elektroniki, fizyki itp z racji tego już przerobione i jakieś podstawy można powiedzieć, że mam.
Jak dotąd nie podchodziłem jeszcze do tematu wymiany układów BGA. Jednak ostatnio temat mnie dość zainteresował, sporo czytam na ten temat jednak nie potrafię kilku rzeczy jeszcze zrozumieć. Rozumiem, że trzeba specjalną aparaturę (stacja lutownicza) - chociaż widzę, że są tacy, którzy nawet na zwykłym tanim hot-air robią takie wymiany. Ale jedno pytanie jakie ciągle mnie nurtuje to jak się ma sprawa ze źle wlutowanym układem na płytę główną. Chodzi mi o to, że np kulki się ze sobą zlały i powodują zwarcie. Czy w takim przypadku, gdyby spróbować przetestować czy układ nam działa uruchamiając płytę może się on spalić ? Pomijam już problem zerwanych padów przy złym odlucie, czy złym profilu lutowniczym i przegrzaniu chipsetu przez zbyt szybko narastającą, zbyt długo utrzymującą się i zbyt wysoką temperaturę, gdzie pewność prawie całkowita, że przez te czynniki nam nie zadziała. Ale nie doszukałem się ciągle odpowiedzi na pytanie czy jeśli zleją nam się kulki i odpalimy laptopa to spalimy ten układ i będzie trzeba nowy, czy wystarczy na nowo wlutować uprzednio oczyścić miejsce do lutowania a na układzie stawiać kulki na nowo i ponowić próbę.
Pytam, bo podchodzę ostrożnie do tematu inwestycji w sprzęt - finanse to nie problem i chciałbym zacząć samemu naprawiać sobie takie rzeczy przy czy traktowałbym to jako hobby (zdaję sobie sprawę z nakładu pieniężnego), a nie działalność usługową. Jeśli ktoś jest w stanie nakierować mnie na materiały, które pomogą mi w zrozumieniu moich niejasności lub jest w stanie przekazać mi choć trochę wiedzy będę wdzięczny.
Docelowo chciałbym zagadnienie wymiany BGA / reballingu obrać na temat pracy dyplomowej, bo myślę, że to dość interesujący temat i do tego celu nabyłem kilka laptopów z usterkami układów graficznych i mostków północnych. Teraz powoli dobieram sprzęt - myślałem nad TH-490 - choć chciałem również zmontować własny sprzęt na sterownikach PLC, ale obawiam się, że wiedzy mam jeszcze trochę za mało, a czasu do dyplomu coraz mniej.
Proszę o rady i sugestie, za każdą radę będę ogromnie wdzięczny.
P.S jeśli potrzebne będzie zdjęcie wyświetlanego obrazu to proszę pisać.
Układ graficzny ma oznaczenie: 216 - 0729042
Dodatkowo pytanie - czy można zastosować zamiennik 216-0728014 ?
Może na wstępie - czy na artefakty reballing będzie skuteczny, czy konieczna wymiana chipsetu.
Od jakiegoś czasu interesuję się tematyką napraw laptopów - do tej pory takie prostsze czynności wykonywałem jak lutowanie gniazd zasilania, wymiana zbitej matrycy, taśmy, wymiana obudowy itd, itp.
Studiuję informatykę, trochę elektroniki, fizyki itp z racji tego już przerobione i jakieś podstawy można powiedzieć, że mam.
Jak dotąd nie podchodziłem jeszcze do tematu wymiany układów BGA. Jednak ostatnio temat mnie dość zainteresował, sporo czytam na ten temat jednak nie potrafię kilku rzeczy jeszcze zrozumieć. Rozumiem, że trzeba specjalną aparaturę (stacja lutownicza) - chociaż widzę, że są tacy, którzy nawet na zwykłym tanim hot-air robią takie wymiany. Ale jedno pytanie jakie ciągle mnie nurtuje to jak się ma sprawa ze źle wlutowanym układem na płytę główną. Chodzi mi o to, że np kulki się ze sobą zlały i powodują zwarcie. Czy w takim przypadku, gdyby spróbować przetestować czy układ nam działa uruchamiając płytę może się on spalić ? Pomijam już problem zerwanych padów przy złym odlucie, czy złym profilu lutowniczym i przegrzaniu chipsetu przez zbyt szybko narastającą, zbyt długo utrzymującą się i zbyt wysoką temperaturę, gdzie pewność prawie całkowita, że przez te czynniki nam nie zadziała. Ale nie doszukałem się ciągle odpowiedzi na pytanie czy jeśli zleją nam się kulki i odpalimy laptopa to spalimy ten układ i będzie trzeba nowy, czy wystarczy na nowo wlutować uprzednio oczyścić miejsce do lutowania a na układzie stawiać kulki na nowo i ponowić próbę.
Pytam, bo podchodzę ostrożnie do tematu inwestycji w sprzęt - finanse to nie problem i chciałbym zacząć samemu naprawiać sobie takie rzeczy przy czy traktowałbym to jako hobby (zdaję sobie sprawę z nakładu pieniężnego), a nie działalność usługową. Jeśli ktoś jest w stanie nakierować mnie na materiały, które pomogą mi w zrozumieniu moich niejasności lub jest w stanie przekazać mi choć trochę wiedzy będę wdzięczny.
Docelowo chciałbym zagadnienie wymiany BGA / reballingu obrać na temat pracy dyplomowej, bo myślę, że to dość interesujący temat i do tego celu nabyłem kilka laptopów z usterkami układów graficznych i mostków północnych. Teraz powoli dobieram sprzęt - myślałem nad TH-490 - choć chciałem również zmontować własny sprzęt na sterownikach PLC, ale obawiam się, że wiedzy mam jeszcze trochę za mało, a czasu do dyplomu coraz mniej.
Proszę o rady i sugestie, za każdą radę będę ogromnie wdzięczny.
P.S jeśli potrzebne będzie zdjęcie wyświetlanego obrazu to proszę pisać.
Układ graficzny ma oznaczenie: 216 - 0729042
Dodatkowo pytanie - czy można zastosować zamiennik 216-0728014 ?