Witajcie, otóż od ostatnio mam problem z moim acerem (wersja z i3 i grafiką Radeona HD5470 512). Sprawa wygląda następująco - Podczas pracy nagle wyłącza się bez żadnego powodu. Nie jest to w 100% wina przegrzewania, gdyż temperatury są niskie, a potrafi zrobić po dłuższym staniu.
BIOS - Najnowszy
Wnętrze laptopa - Wyczyszczone z kurzu
Na początku myślałem, że coś nie tak z dyskiem, bo wyskoczył jeden bad sektor, ale po wyjęciu go i gdy pracowałem na bootowalnym ubuntu z pendrive to też się wyłączył, więc odpada.
RAM - Tak samo, wyjmowałem kości po kolei i nic nie pomagało.
Problem występuje na zasilaczu, jak i na baterii.
Jakieś pół roku temu miałem ten sam problem, powodem było lekkie zalanie koło prawego przycisku touchpada, po wyczyszczeniu korozji problem ustał i dopiero jakiś czas temu znowu się zaczął wyłączać. Ostatnio przeglądałem płytę główną przy dobrym świetle i nie zauważyłem nic podejrzanego.
Czasami laptop może chodzić prawie cały dzień bez wyłączenia, a czasem wyłącza się po paru sekundach. Po tym wyłączeniu jakieś 2 razy miga na brązowo dioda od podłączonego zasilacza.
Jakie elementy należałoby sprawdzić?
BIOS - Najnowszy
Wnętrze laptopa - Wyczyszczone z kurzu
Na początku myślałem, że coś nie tak z dyskiem, bo wyskoczył jeden bad sektor, ale po wyjęciu go i gdy pracowałem na bootowalnym ubuntu z pendrive to też się wyłączył, więc odpada.
RAM - Tak samo, wyjmowałem kości po kolei i nic nie pomagało.
Problem występuje na zasilaczu, jak i na baterii.
Jakieś pół roku temu miałem ten sam problem, powodem było lekkie zalanie koło prawego przycisku touchpada, po wyczyszczeniu korozji problem ustał i dopiero jakiś czas temu znowu się zaczął wyłączać. Ostatnio przeglądałem płytę główną przy dobrym świetle i nie zauważyłem nic podejrzanego.
Czasami laptop może chodzić prawie cały dzień bez wyłączenia, a czasem wyłącza się po paru sekundach. Po tym wyłączeniu jakieś 2 razy miga na brązowo dioda od podłączonego zasilacza.
Jakie elementy należałoby sprawdzić?