Kopiarka jak w temacie. Wysłana na emeryturę ale powstała konieczność przywrócenia jej do życia. Przebieg ok. 2,3 mln . Wymieniona była wywoływaczka na nową, oryginalną , zasypany oryginalny deweloper. Toner Katun , później także oryginał , bęben ok. 150 K , podmieniany też na 60 K - bez rezultatu. Druty elektrody nowe, siatka też nowa. Elektroda również podmieniona, pas transferu ledwo co wymieniony (może z 50 K zrobił) . Objaw główny to sypanie tonera z układu czyszczącego. Po wykonaniu 3-4 tys spod listwy uszczelniającej sypie się toner , gromadzi się na aluminiowej ramce i zasypuje ID sensor. Sekcja czyszcząca też była podmieniona na inną , sprawną. Wszytko drożne, szczotka bębna też wymieniana. Poza tym kopie nie mają dobrej czerni. Niby są ok ale brakuje tego "pazura" . Walczyłem z nią jakiś czas a potem poszła w odstawkę zastąpiona Bizhubami 501. Teraz trzeba by temat odświeżyć bo dodatkowa maszyna by się przydała a tej żal wyrzucić bo poza tym spisywała się idealnie. Co może być przyczyną tych objawów ? Co jeszcze sprawdzić ? Zabrakło mi pomysłów a i czasu na walkę z tym sprzętem nie było. Mieliście podobne przypadki ?
C.
C.