Witam,
W mój skuter strasznie dymił i słabo palił, więc postanowiłem wymienić cylinder+tłok+pierścienie.
Wszytko wymieniłem (nie robiłem tego pierwszy raz), i pojawił się problem - skuter nie zapala. Po jakimś czasie udało się zapalić.
Wszytko było okey ale gdy go zgasiłem znów nie chciał zapalić, mimo, że był ciepły. Jak już odpali to jest wszytko okey, równo chodzi, ma siłę, nie gaśnie i nie skacze po obrotach. Gaźnik był regulowany i czyszczony, rozrząd również wszystko okey. Świeca wymieniana, dysza pod 65ccm czyli 80. Skuter jak trzymam na rozruszniku to tak zaczyna łapać a później silnik rusza ale podtrzymywany na rozruszniku aż w końcu załapie.
Jaki może być powód? Kompresja jest niby okey. Wszystko co mi przyszło do głowy sprawdzałem.
Jeszcze zapytam: czy to mogą być objawy za luźnych zaworów?
W mój skuter strasznie dymił i słabo palił, więc postanowiłem wymienić cylinder+tłok+pierścienie.
Wszytko wymieniłem (nie robiłem tego pierwszy raz), i pojawił się problem - skuter nie zapala. Po jakimś czasie udało się zapalić.
Wszytko było okey ale gdy go zgasiłem znów nie chciał zapalić, mimo, że był ciepły. Jak już odpali to jest wszytko okey, równo chodzi, ma siłę, nie gaśnie i nie skacze po obrotach. Gaźnik był regulowany i czyszczony, rozrząd również wszystko okey. Świeca wymieniana, dysza pod 65ccm czyli 80. Skuter jak trzymam na rozruszniku to tak zaczyna łapać a później silnik rusza ale podtrzymywany na rozruszniku aż w końcu załapie.
Jaki może być powód? Kompresja jest niby okey. Wszystko co mi przyszło do głowy sprawdzałem.
Jeszcze zapytam: czy to mogą być objawy za luźnych zaworów?