To może zacznijmy od początku.
Co chcesz zbudować i jakie są wymagania?
R2R to skrót od rail to rail. Dodatkowo mówimy o R2R Out oraz R2R In/Out.
Pierwsze oznacza, że napięcie na wyjściu wzmacniacza może się zmieniać w całym zakresie napięć zasilania. W praktyce odbiega o max. 50mV od zasilania, co stanowi dużą zaletę w porównaniu do starszych OpAmp, które mają ograniczenia rzędu 0,7V od dołu i nawet 2,5V od góry.
R2R In/Out jest jeszcze lepsze. Wyjście cechuje to co napisałem wyżej, a ponadto na wejście wzmacniacza operacyjnego można podać napięcia w całym zakresie napięć zasilania i układ nie wykazuje zmiany fazy sygnału, czyli napięcie na wyjściu jest zgodne z logiką. Dla porównania uA741, TL081 czy inne LM358 wykazują paskudną cechę zmiany polaryzacji sygnału wyjściowego, kiedy napięcie wejściowe zbliża się do dolnego napięcia zasilania, np. 0,5V.
Inna rzecz, że TL08x jest produktem przestarzałym (obsolete w datasheet producenta) i absolutnie nie powinno się go stosować w nowych konstrukcjach.
Najlepiej wcale nie parować tranzystorów; projektować układ tak, aby nie było potrzeby parowania. Tutaj nie ma takiej potrzeby, ponieważ cały układ powinien wyglądać zupełnie inaczej. Być może w 1998 ten układ miał jakąś wartość, ale dzisiaj to anachronizm. Jeżeli pytasz o literaturę, to polecam to co oferują za darmo producenci półprzewodników: webinaria, noty aplikacyjne i karty produktów (datasheets). Tam znajdziesz najwięcej wartościowych informacji. Pozostaje jeszcze kwestia doświadczenia, czyli albo masz mentora/seniora i uczysz się na cudzych błędach, albo uczysz się sam i wtedy sam musisz wymyślać koło, a niekiedy boleśnie odczuć skutki błędnych decyzji.
Dobre transoptory mogą pracować spokojnie do ok. 15MHz. Są też takie na 50 Mbps. Ten, który masz w układzie jest dość podły i przy ~100kHz przestanie prawidłowo działać, ponieważ czas narastania i opadania zbocza będzie rzędu 7us.
Transformator separujący? Nie jestem przekonany. Po pierwsze wprowadzasz element indukcyjny, silnie nieliniowy i projektowany na określoną częstotliwość. Czy na pewno tego chcesz, zamiast małego transoptora + ew. jeden mały tranzystor i 2 rezystory + zasadniczy klucz MOSFET? Teraz widzę, że masz dodatkowe zasilanie -5V/+5V. Ujemne raczej zbędne, ale dodatnie może znacznie ułatwić konstrukcję, bo nie potrzebujesz klucza o dużym VGS.
Poczytaj też o scalonych driverach MOSFETów, np.
http://www.mouser.com/ds/2/115/ZXGD3009DY-461486.pdf Ten mały element zastępuje niemal wszystko co masz między transoptorem, a bramką MOSFETa, kosztuje tyle co dwa małe tranzystory z Twojego układu.
Pozdrawiam