Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
RenexRenex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ASUS X550CC - matryca nic nie wyświetla

07 Gru 2015 00:05 1926 9
  • Poziom 7  
    Witam!

    W ten weekend dużo pracowałem przy swoim laptopie. Wymieniłem mu m.in. pastę termoprzewodzącą w procesorze i w karcie graficznej, a dzisiaj postanowiłem zainstalować mu windowsa 8.1, a później zaktualizować do windowsa 10. Do tego momentu wszystko grało. Po zaktualizowaniu sterownika karty graficznej nvidia geforce 720m przez menedżer urządzeń wyłączyłem lapka na jakiś czas i po ponownym uruchomieniu matryca nic nie wyświetla. Laptop uruchamia się ok, dysk twardy śmiga, wentylator też się kręci, ale nic nie jest wyświetlane.

    Próbowałem już podpiąć zewnętrzny monitor (bez skutku, nic nie wyświetlił), sprawdziłem czy prawidłowo jest podpięta matryca do płyty głównej i jest ok, sprawdziłem też jak śmiga na innym dysku twardym i to nie pomogło.

    Co podejrzewacie? Myślałem o problemie związanym z windows 10 dotyczącym blackscreena, ale to odpada, bo maszyny wyświetlają czarny ekran z kursorem myszy, a u mnie matryca jest martwa.
  • RenexRenex
  • Spec od komputerów
    Nissun93 napisał:

    Co podejrzewacie?

    Usterkę płyty wymagającą szczegółowej analizy, diagnostyki.
  • Poziom 7  
    A co jeśli w jednym serwisie odmówili naprawy i stwierdzili "odklejone ścieżki od laminatu (okolice mostka północnego) na skutek przegrzania"? Jest jeszcze jakaś nadzieja oprócz kupna nowej płyty głównej? Myślicie, że da radę jakoś odtworzyć ścieżki, żeby grafika odpaliła?
  • RenexRenex
  • Poziom 7  
    Odebrałem wczoraj sprzęt z serwisu. Diagnoza: odklejone ścieżki w pobliżu mostka północnego na skutek prawdopodobnego przegrzania.

    Rozkręciłem go dziś w celu porobienia zdjęć i przypatrzeniu się okolicy mostka północnego i nic nie zobaczyłem martwiącego. Zdziwił mnie jedynie brak radiatora (sam nie pamietam czy był w ogóle http://img10.allegroimg.pl/photos/oryginal/58/92/09/08/5892090866), ale po telefonie do serwisu pan stwierdził, że nie było tam radiatora, a jedynie chłodzony był procek z grafiką.

    Czy na podstawie zamieszczonych zdjęć da radę stwierdzić czy naprawa jest możliwa i ewentualnie wycenić taką czynność?
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    To nie jest serwis to po pierwsze. Żaden szanujący się serwis nie nazwie mostu hybrydowego PCH mostem północnym. Po drugie diagnoza też jakaś z kosmosu. Niby w drobnicy widać coś tam było grzebane, ale pewnie na zasadzie: "Może zimny lut? To podotykamy lutownicą trochę drobnicy". Trzecia sprawa to chłodzenie PCH. Czasem jest tak, że są wyprowadzone gwinty i faktycznie nie ma "blaszki". W tym przypadku zastanawia mnie jednak zdjęcie "C" i górny gwint. Widać tam resztki niebieskiego kleju - zapewne pozostałość po śrubce czyli coś tam było przykręcone :). Co do naprawy to zapewne się da zrobić tylko potrzeba solidnej i rzeczowej diagnozy.
  • Poziom 31  
    Nissun93 napisał:
    Odebrałem wczoraj sprzęt z serwisu. Diagnoza: odklejone ścieżki w pobliżu mostka północnego na skutek prawdopodobnego przegrzania.

    Takiej ściemy jeszcze nie słyszałem, czyli naprawa nieskuteczna rozumiem, jakieś pomiary robili?, przeprogramowanie Biosu?
  • Spec od komputerów
    Ciekawe jak zostało to stwierdzone, ładna ściema.
    Płyta do naprawienia jeśli trafi w odpowiednie ręce.
  • Poziom 7  
    Nie wiem jak dokonana została diagnoza i wątpię by cokolwiek było robione. Jakieś dobre dwa tygodnie robocze mieli na to, bo odliczając Święta i sylwestra to prawie miesiąc lapek był w serwisie, który posiada dobrą renomę w mieście. Tyle dobrze, że nie skasowali za diagnozę, a tylko rozłożyli bezradnie ręce, bo elektronik nie jest w stanie naprawić.

    Już mi jeden z forumowiczów pracujący w innym serwisie zaoferował pomoc i postanawiam wysłać mu sprzęt na dniach.
  • Poziom 7  
    Dobra, laptop zaczął wyświetlać obraz.

    Podsumowując moje zmagania:
    Serwis w Szczecinie cieszący się b. dobrymi opiniami (tanie i szybkie naprawy, zajebiście wymieniają matryce) na googlach trzymał laptopa przez prawie 3 tygodnie robocze i stwierdził nienaprawialną usterkę płyty głównej. Elektronik gościa z serwisu stwierdził, że "rozlazł się laminat na płycie głównej koło mostka północnego i nie ma już dla niej ratunku". Nie skasowali mnie na szczęście za tak szczegółową i długotrwałą diagnozę, a jako rozwiązanie problemu właściciel sugerował delikatnie wymianę płyty głównej, co do tanich rzeczy nie należy.
    W międzyczasie odezwał się do mnie przez Prywatną Wiadomość (PW) użytkownik dominik55555 oferując swoją pomoc w naprawie lapka. Z początku nie uśmiechało mi sie wysyłać sprzętu do kogoś nieznajomego na serwis, ale skoro udzielał się w wątku i błyszczy wiedzą na tym forum to postanowiłem mu zaufać. Okazało się to być doskonałą decyzją! W dniu odebrania przesyłki Dominik wycenił i dokonał naprawy, wystawił rachunek, a dzień później po otrzymaniu przelewu wysłał ASUSa z powrotem kurierem.

    Co do usterki: rezystory SMD na płycie głównej odpowiadające za prawidłowy Power Sequence były uszkodzone mechanicznie i dodatkowo był nieprawidłowy
    wsad BIOS, który został przeprogramowany z przeniesieniem klucza Windows 8.
    Cena: 150zł razem z przesyłką kurierską do klienta.

    W załączniku zdjęcia sprawnego już laptopa wysłane przez użytkownika dominik55555 po dokonaniu naprawy. Sprawdziłem laptopa przed chwilą - i jest sprawny. Pozostaje mi jedynie zamontować radiator na mostek PCH, dysk twardy i złożyć lapka, a będzie śmigał aż miło.

    Morał z tego wywodu taki: jeśli serwis rozkłada ręce to warto szukać i korzystać z pomocy ogarniętych ludzi (a takim na pewno jest m. in. dominik55555, choć z pewnością kilku jeszcze by się znalazło). Na koniec dodam jedynie, że w wakacje 2015r. oddałem lapka do innego serwisu w Szczecinie z wyrwanym złączem na płycie głównej na taśmę sygnałową łączącą z przyciskiem POWER. Policzyli jakieś 300zł jak dobrze pamiętam, a trzymali laptopa lekko ponad miesiąc i dodatkowo postanowili naprawić elektronikę touchpada nie pytając mnie o zgodę.