Witam
Od dawna znajomemu grzał się laptop, sam się wyłączał.
Wzięliśmy go wczoraj na warsztat sprężone powietrze izopropanol i jazda.
Pierwszy niepokojący widok to chłodzenie. Na CPU na śruby natomiast na grafice odciśnięte jest tylko bez żadnych śrób. Wymieniliśmy pastę na Pactum. Może nienajlepsza ale polska. Wentylator jest tam założony jakiś inny, nie oryginał, ale sprawny, więc nic nie zrobiliśmy tylko wyczyściliśmy i nasmarowaliśmy łożyska.
Po złożeniu laptop odpala normalnie, lecz po kilkunastu, bądź kilkudziesięciu minutach wyłącza się. Wiatrak dmucha słabo gorącym powietrzem.
Temp. CPU po kilkunastu minutach 60 stopni C na filmie, grafika nawet do 20!stopni C więcej.
Co może być nie tak?
Czy zamiast pasty zastosować termopady?
Sądzę, że dobrze odchodzi temp z GPU i CPU, ponieważ dmucha na gorąco.
Proszę o jakieś sugestie.
Procesor Pentium Dual Core 2x2GHz grafika NVIDIA seria 9 256 MB pamięci własnej.
Od dawna znajomemu grzał się laptop, sam się wyłączał.
Wzięliśmy go wczoraj na warsztat sprężone powietrze izopropanol i jazda.
Pierwszy niepokojący widok to chłodzenie. Na CPU na śruby natomiast na grafice odciśnięte jest tylko bez żadnych śrób. Wymieniliśmy pastę na Pactum. Może nienajlepsza ale polska. Wentylator jest tam założony jakiś inny, nie oryginał, ale sprawny, więc nic nie zrobiliśmy tylko wyczyściliśmy i nasmarowaliśmy łożyska.
Po złożeniu laptop odpala normalnie, lecz po kilkunastu, bądź kilkudziesięciu minutach wyłącza się. Wiatrak dmucha słabo gorącym powietrzem.
Temp. CPU po kilkunastu minutach 60 stopni C na filmie, grafika nawet do 20!stopni C więcej.
Co może być nie tak?
Czy zamiast pasty zastosować termopady?
Sądzę, że dobrze odchodzi temp z GPU i CPU, ponieważ dmucha na gorąco.
Proszę o jakieś sugestie.
Procesor Pentium Dual Core 2x2GHz grafika NVIDIA seria 9 256 MB pamięci własnej.