siemanko mam problem z lapkem nazwa w temacie mianowicie pewnego dnia leżałem sobie w łóżku z lapkem na kolanach bez bateri zeby sie nie zagotował i postanowiłem wstać podniosłem lapka i sie wyłączył.Na początku podejrzewałem ladowarke, ale poszedłem do kolegi i u niego podłączyłem jego ładowarke i dalej nie działa nawet dioty sie nie palą. Płyta główna też odpada bo na bateri go odpaliłem ale pisało "poziom bateri: nieznany"(nie wiem czy to było ważne
). Teraz myslę czy to nie chodzi o gniazdo zasilania ale nie chce wywalać pieniedzy w błoto. wizyta w serwisie odpada bo nie mam pieniędzy a nie wiem ile mi zawołają za naprawe wiec wole sobie sam wymienić cześci.