Witam. Mam taki problem. Mój twinguś od pewnego czasu robi jaja. A mianowicie gaśnie przy postoju na światłach na przykład. Nagle spadają mu obroty i nie chce zapalić przez 2-4 minuty. Kręci normalnie, jednak nie zapala. Po raz pierwszy zrobił to jak pojechałam na zakupy i po jakiejś godzinie stania na parkingu nie chciał zapalić. Swiece sprawdzilam, filtr paliwa i powietrza okej. Zastanawiam się czy ty o nie czujnik halla przypadkiem? Samochód chwilke ostygnie i jedzie dalej jakby nic się nie stało. Proszę o pomoc