Witam mam problem odnośnie kwarcu zegarkowego 32768Hz. Kwarc został wlutowany do płytki Launchpad. Stworzyłem prosty program, który ma migać diodą poprzez przerwanie od licznika. Problem jest taki, że w momencie wykorzystywania kwarcu dzieję się dziwna rzecz otóż, uruchamia się program i dioda zostaje zapalona i nie gaśnie przez kilka minut. Później znowu po kilku minutach zapala się. Natomiast gdy dotknę palcem jakiegokolwiek z pinów lub gdzieś masy to działa "prawie" normalnie. Prawie, ponieważ nie odlicza tak jak powinien(chociaż tutaj ja mogłem coś pomylić w programie). W każdym razie działa tylko przy dotknięciu palcem masy albo pinu. Uprzedzam odpowiedzi tak czytałem dużo tematów na ten temat no i jedną z możliwości jest to że jest po prostu zwrcie pomiędzy XIN i XOUT (piny wykorzystywane przez kwarc) ale sprawdzałem i nie ma ciągłości obwodu. "na oko" też nie widać żeby się gdzieś luty dotykały. Druga sprawa to widziałem na forum ludzie polecali wlutować kondensatory. Odrzucam takie rozwiązanie z dwóch względów. Po pierwsze kilka osób robiło tak jak ja i działało im, po drugie no jest to ten Launchpad i sam producent w instrukcji opisuje to w ten sposob ze wystarczy kwarc tylko wlutować żeby działał. Dodam jeszcze, że pobierałem od TI "program testujący" czy kwarc jest dobrze wlutowany ogólnie miało to działać tak że jak dioda bedzie migać "wolno" to jest ok a jak "szybko" to jest źle. No i miga szybko ale jak dotknę to wolno więc już sam nie wiem co może być tego przyczyną. Z góry dzięki za pomoc
dodaję ten program który napisałem i ten od TI też. Tego od TI nie ukrywam że za bardzo nie rozumiem, ponieważ jest jak dla mnie w dziwny sposób napisany.
Pozdrawiam
Pozdrawiam