Witam, nie wiem czy w dobrym miejscu zamieszczam ten post, mam problem z pralką z której wycieka woda, na pewno jest to związane ze sposobem jej podłączenia do opływu. Pralka pracuje pod schodami najbliższy odpływ jest w kuchni.
Wąż wychodzi z pralki prosto do góry, jest wygięty w uchwycie łączy się z "przedłużką" (która ma 180 cm) schodzi 50 cm w dół, w ścianę i dalej po ziemi 100 cm do odpływu.
Efekt jest taki ze raz na jakieś 3-4 prania pralka zgłasza błąd E3, woda zamiast zostać w bębnie wycieka wężem. W kuchni zamontowałem zawór napowietrzający bo mówiono że to pomoże (w pierwszym trójniku od góry).
Żeby pralka prała prawidłowo trzeba rozłączyć węże, wtedy słychać jak woda jest zasysana do odpływu.
Zamieszczam zdjęcia jak to wszystko jest podłączone.
Wcześniej miałem 13 letnią pralkę elektrolux tak samo podłączoną i nie było żadnego problemu, z obecnej ciężko jest korzystać trzeba pamiętać o rozkręcaniu węża bo inaczej nie będzie prać, straszna strata czasu i wody, bo czasem przed praniem zapominam to rozłączyć i już widzę że zużycie wody jest większe.
Proszę o radę co można z tym zrobić.
Dziękuję za rady i pozdrawiam
Łukasz
Wąż wychodzi z pralki prosto do góry, jest wygięty w uchwycie łączy się z "przedłużką" (która ma 180 cm) schodzi 50 cm w dół, w ścianę i dalej po ziemi 100 cm do odpływu.
Efekt jest taki ze raz na jakieś 3-4 prania pralka zgłasza błąd E3, woda zamiast zostać w bębnie wycieka wężem. W kuchni zamontowałem zawór napowietrzający bo mówiono że to pomoże (w pierwszym trójniku od góry).
Żeby pralka prała prawidłowo trzeba rozłączyć węże, wtedy słychać jak woda jest zasysana do odpływu.
Zamieszczam zdjęcia jak to wszystko jest podłączone.
Wcześniej miałem 13 letnią pralkę elektrolux tak samo podłączoną i nie było żadnego problemu, z obecnej ciężko jest korzystać trzeba pamiętać o rozkręcaniu węża bo inaczej nie będzie prać, straszna strata czasu i wody, bo czasem przed praniem zapominam to rozłączyć i już widzę że zużycie wody jest większe.
Proszę o radę co można z tym zrobić.
Dziękuję za rady i pozdrawiam
Łukasz