Witam!!
Betka stała 3-4 miesiące, nie chciała odpalić. Wymienione świece, sprawdzone wszystkie bezpieczniki, masy, cewki. Wszystko ok. Załączam filmik z próbą odpalenia. Próbuje odpalić, wyraźnie nierówny zapłon, słychać wybuchy w wydechu (jakby iskra szła w momencie kiedy sa otwarte zawory wydechu). W momencie gdy silnik sam się rozkręca i wchodzi na obroty, niby chwilę pracuje równo, ale po kilku sekundach spuszcza obroty i się dusi w końcu. Jak na filmiku, z wydechu wali biało szary dym. Kilka miesięcy temu też były sprawdzane ciśnienia na cylindrach, równo na wszystkich, zero ubytku oleju na silniku. Osobiście stawiam na czujnik położenia wału, chociaż wiem że może być jeszcze kilka możliwości. Jakie macie pomysły?
Betka stała 3-4 miesiące, nie chciała odpalić. Wymienione świece, sprawdzone wszystkie bezpieczniki, masy, cewki. Wszystko ok. Załączam filmik z próbą odpalenia. Próbuje odpalić, wyraźnie nierówny zapłon, słychać wybuchy w wydechu (jakby iskra szła w momencie kiedy sa otwarte zawory wydechu). W momencie gdy silnik sam się rozkręca i wchodzi na obroty, niby chwilę pracuje równo, ale po kilku sekundach spuszcza obroty i się dusi w końcu. Jak na filmiku, z wydechu wali biało szary dym. Kilka miesięcy temu też były sprawdzane ciśnienia na cylindrach, równo na wszystkich, zero ubytku oleju na silniku. Osobiście stawiam na czujnik położenia wału, chociaż wiem że może być jeszcze kilka możliwości. Jakie macie pomysły?