Witam Jakiś czas temu kupiłem uszkodzony amplituner Pioneer vsx_923. Instrukcja serwisowa w załączniku. Uszkodzenie polegało na tym że amplituner po ok 3 sekundach od włączenie od razu sie wyłączał. Zacząłem więc szukanie od płytki końcówek mocy (schemat AMP7 ASSY w instrukcji strona 94) okazało się ze tranzystory mocy w jednej końcówce są padnięte oraz 3 elementy które są zaraz za podłączeniem -HIGHB :q417, r551,c531. Mimo tej wymiany amplituner dalej się wyłączał. Znalazłem jeszcze 1 uszkodzony tranzystor w układzie PROTECT. Po tej wymianie był mały postęp bo amplituner włączał się na ok 30 sekund, jednak przy okazji szukania dalszych uszkodzonych elementów uszkodziłem sobie jeszcze 2 tranzystory mocy. Później szarpnąłem się na większą wymianę: wymieniłem wszystkie tranzystory sterujące, uszkodzone tranzystory mocy oraz spalone rezystory emiterowe, wymieniłem także wszystkie tranzystory od wcześniej wspomnianego układu Protect. Po tej wymianie Amplituner wrócił do życia, teoretycznie wszystkie funkcje działają, Jednak po podłączeniu głośników amplituner gra moim zdaniem dużo za cicho jak na deklarowanie 100W na kanał przy 8 ohm. I dodatkowo gdy puści się głośniej(dalej słabe wzmocnie) muzykę amplituner się wyłącza. Zaobserwowałem że zasilanie końcówek mocy HIGHB - i+ wynosi ok 37V a gdy odepnie się złącze od płytki audio CN2103 to napięcie jest ok 50V. Prosze o pomoc męczę się z tym już jakiś czas i brakuje mi pomysłu co może być nie tak.