Witam mam pewien mały problem po uruchomieniu komputera nic się nie dzieje czarny ekran.
Próbowałem jakoś go obudzić do życia wiec odłączyłem ramy, dysk twardy i wszystkie inne kabelki z pudła ale dalej to samo nie wiem o co chodzi.
Podejrzewam spalenie płyty głównej lecz komputer sie zachowuje tak ze po włączeniu dopiero wtedy nie dostaje na tyle zasilania żeby się uruchomił.
Pożyczyłem od kumpla zasilacz i nadal to samo.
płyta główna gigabyte GA-A55M-S2HP
procesor quad 4x2.5 nie pamiętam dokładnie nazwy
grafika GeForce gt630
4x8gb ram z firmy Wilk Electronic S.A
zasilacz Cube MAX 400W (Jakiś chińczyk)
Próbowałem jakoś go obudzić do życia wiec odłączyłem ramy, dysk twardy i wszystkie inne kabelki z pudła ale dalej to samo nie wiem o co chodzi.
Podejrzewam spalenie płyty głównej lecz komputer sie zachowuje tak ze po włączeniu dopiero wtedy nie dostaje na tyle zasilania żeby się uruchomił.
Pożyczyłem od kumpla zasilacz i nadal to samo.
płyta główna gigabyte GA-A55M-S2HP
procesor quad 4x2.5 nie pamiętam dokładnie nazwy
grafika GeForce gt630
4x8gb ram z firmy Wilk Electronic S.A
zasilacz Cube MAX 400W (Jakiś chińczyk)