Witam, od jakiegoś czasu mam problem z autkiem, a mianowicie po wizycie na myjni ciśnieniowej lub wjechaniu w jakaś większą kałużę, silnik zaczyna nierówno pracować, zupełny brak mocy, auto chodzi jak jakiś muscule car - żadne kontrolki (mam tu na myśli check engine) się nie zaświecają. Po podpięciu VCDS`a brak błędów. Efekt taki jakby jeden z cylindrów przestawał pracować.
Wymieniłem przewody zapłonowe, a wraz z nimi od razu świece na nowe. Bez skutku.
Czasami auto potrafiło również przerywać podczas normalnej jazdy, wygląda to mniej więcej tak jakbym podczas przyśpieszania nagle ściągnął nogę z gazu i po chwili znowu go dodał.
Choć wydaje mi się, że są to dwie odrębne usterki bo przy tej drugiej silnikiem nie zaczyna trząść i dźwięk jest normalny - po prostu jakby przestawał reagować na gaz.
Do dnia dzisiejszego trochę bagatelizowałem usterkę, ale na weekend wybrałem się w góry i tutaj niemiłe zaskoczenie.
Przez 3/4 trasy auto jechało normalnie, problem się pojawił przy wjeździe pod górkę ( większe obciążenie), nagle zaczęło szarpać, głośno chodzić i znowu totalny brak mocy. Górka się skończyła, problem ustąpił, kolejna górka i znowu wrócił. Później było już bez znaczenia, czy pod górkę czy nie - brak mocy i głośna praca.
Po 3 dniowym postoju, wsiadłem do auta i jakby nigdy nic chodzi normalnie.
Najpierw podejrzenia padły na cewkę zapłonową, ale co ona ma do obciążenia ?
Dzisiaj ponownie podlączyłem się VCDS`em i miałem sporadyczny błąd:
16825 - EVAP Emission Control Sys.
, usunąłem go i już się nie pojawił. Przeleciałem na szybko bloki pomiarowe i jedyną uwagę przykułem do bloku 20 (Knock regulation Cyl 1 to 4) ponieważ, na cylindrze drugim podczas przyśpieszania mam cały czas dużo większą wartość niż na pozostałych (wartośc wyrażona jest w KW). Również w bloku 26 (nie wiem co tu jest mierzone) wartości napięć bardzo od siebie odbiegają. Zauważyłem też od niedawna większe spalanie i nie jest to efekt niższej temperatury.
Czy czujniki stukowe są montowane na każdym cylindrze osobno i mogły by być przyczyną ?
Silnik 1.4MPI 8v 60KM AUD.
Wymieniłem przewody zapłonowe, a wraz z nimi od razu świece na nowe. Bez skutku.
Czasami auto potrafiło również przerywać podczas normalnej jazdy, wygląda to mniej więcej tak jakbym podczas przyśpieszania nagle ściągnął nogę z gazu i po chwili znowu go dodał.
Choć wydaje mi się, że są to dwie odrębne usterki bo przy tej drugiej silnikiem nie zaczyna trząść i dźwięk jest normalny - po prostu jakby przestawał reagować na gaz.
Do dnia dzisiejszego trochę bagatelizowałem usterkę, ale na weekend wybrałem się w góry i tutaj niemiłe zaskoczenie.
Przez 3/4 trasy auto jechało normalnie, problem się pojawił przy wjeździe pod górkę ( większe obciążenie), nagle zaczęło szarpać, głośno chodzić i znowu totalny brak mocy. Górka się skończyła, problem ustąpił, kolejna górka i znowu wrócił. Później było już bez znaczenia, czy pod górkę czy nie - brak mocy i głośna praca.
Po 3 dniowym postoju, wsiadłem do auta i jakby nigdy nic chodzi normalnie.
Najpierw podejrzenia padły na cewkę zapłonową, ale co ona ma do obciążenia ?
Dzisiaj ponownie podlączyłem się VCDS`em i miałem sporadyczny błąd:
16825 - EVAP Emission Control Sys.
, usunąłem go i już się nie pojawił. Przeleciałem na szybko bloki pomiarowe i jedyną uwagę przykułem do bloku 20 (Knock regulation Cyl 1 to 4) ponieważ, na cylindrze drugim podczas przyśpieszania mam cały czas dużo większą wartość niż na pozostałych (wartośc wyrażona jest w KW). Również w bloku 26 (nie wiem co tu jest mierzone) wartości napięć bardzo od siebie odbiegają. Zauważyłem też od niedawna większe spalanie i nie jest to efekt niższej temperatury.
Czy czujniki stukowe są montowane na każdym cylindrze osobno i mogły by być przyczyną ?
Silnik 1.4MPI 8v 60KM AUD.