Witam,
Problem pojawia się tylko podczas ujemnych temperatur. Nie ma znaczenia czy jest to -2 czy -20 stopni.Po odpaleniu samochodu silnik pracuje około pół godziny na postoju lub daje się przejechać od 5 do 10 km. Po tym okresie silnik gaśnie. Ponowne uruchomienie jest niemożliwe. Akumulator jest nowy i rozrusznik kręci dobrze. Po zdjęciu pokrywki filtra paliwa widać że silnik zużył całe paliwo z filtra. Po zalaniu porcji ON do filtra silnik udaje się odpalić i zazwyczaj już nie gaśnie. Wymiana filtra nic nie pomaga. Brakuje jakiejkolwiek prawidłowości. Przy - 20 potrafi odpalić i nic się nie dzieje a przy -2 zgaśnie. Lub na odwrót. Lub też problem wcale się nie pojawia. Tej zimy (dziś) pojawił się po raz drugi.
Każdej zimy pojawia się średnio 3 razy (od 7 lat). Czy ktoś wie co może być przyczyną, bo rozbieranie filtra i dolewanie ON na skrzyżowaniu, w zimie i w nocy jest delikatnie uciążliwe
?
Problem pojawia się tylko podczas ujemnych temperatur. Nie ma znaczenia czy jest to -2 czy -20 stopni.Po odpaleniu samochodu silnik pracuje około pół godziny na postoju lub daje się przejechać od 5 do 10 km. Po tym okresie silnik gaśnie. Ponowne uruchomienie jest niemożliwe. Akumulator jest nowy i rozrusznik kręci dobrze. Po zdjęciu pokrywki filtra paliwa widać że silnik zużył całe paliwo z filtra. Po zalaniu porcji ON do filtra silnik udaje się odpalić i zazwyczaj już nie gaśnie. Wymiana filtra nic nie pomaga. Brakuje jakiejkolwiek prawidłowości. Przy - 20 potrafi odpalić i nic się nie dzieje a przy -2 zgaśnie. Lub na odwrót. Lub też problem wcale się nie pojawia. Tej zimy (dziś) pojawił się po raz drugi.
Każdej zimy pojawia się średnio 3 razy (od 7 lat). Czy ktoś wie co może być przyczyną, bo rozbieranie filtra i dolewanie ON na skrzyżowaniu, w zimie i w nocy jest delikatnie uciążliwe