Od kilku miesięcy sporadycznie pojawiały się blue screeny (na ułamek sekundy), komputer się restartował i wyświetlał komunikat, że nie odnaleziono dysku systemowego. Dysk systemowy to Crucial MX100 256GB. Po wejściu do BIOSu, dysk nie był widoczny. Doraźnym rozwiązaniem było odłączenie komputera od zasilania, odczekanie krótkiej chwili (ok. pół minuty), włączenie zasilania, uruchomienie komputera, wejście do BIOSu (dysk był już widoczny) i ustawienie Cruciala jako pierwszego dysku do rozruchu.
Ostatnio pojawił się inny problem: z dysku przeznaczonego na magazyn danych (Seagate Barracuda 1TB podzielony na dwie partycje) chciałem otworzyć plik Photoshopa .PSD. Plik wczytywał się stosunkowo długo, po czym Photoshop wyświetlił komunikat, że nie można otworzyć pliku z powodu błędu dyskowego. Pliku nie dało się także skopiować, ani przenieść na dysk systemowy.
Po wejściu w Zarządzanie komputerem > Magazyn > Zarządzanie dyskami widoczne były żółte wykrzykniki przy obu partycjach (D i E) znajdujących się na dysku Seagate oraz opis Zdrowy (Zagrożona). Po ponownym uruchomieniu komputera partycje D i E zniknęły. Wyłączyłem więc komputer oraz odłączyłem od zasilania, przepiąłem dysk Seagate w miejsce napędu DVD i uruchomiłem komputer. Partycje D i E pojawiły się z powrotem, lecz w Zarządzaniu dyskami widoczne są nadal żółte wykrzykniki i informacja, że partycje są zagrożone. Skopiowałem z dysku potrzebne dane na pendrive i odłączyłem go od płyty głównej i zasilacza.
Komputer pracuje teraz z jednym dyskiem (systemowy Crucial), a blue screeny, które pojawiały się wcześniej sporadycznie (może raz na miesiąc), pojawiają się obecnie raz na dzień.
Dodam jeszcze, że karta dźwiękowa AIM SC808 coraz częściej zachowuje się w ten sposób, że znika z systemu. Nie jest widoczna w BIOSie. Wykrywana jest na nowo, gdy przez ponad godzinę komputer zostanie odłączony od zasilania.
Konfiguracja komputera:
- płyta główna: Gigabyte B85M-D3H
- procesor: Intel i5-4460, 3.2 GHz, LGA1150
- pamieć RAM: Corsair DDR3 2x4096MB 1600MHz CL9.0 XMP Vengeance
- zasilacz: XFX Core 550W 80+
- dysk systemowy: Crucial MX100 256GB
- dysk na dane: Seagate Barracuda 1TB, 64MB, SATA600
- karta graficzna: Asus GTX660 2GB DirectCU II OC
- karta dźwiękowa: AIM SC808
- napęd: Lite-On iHAS124-04
Zastanawia mnie, czy dyski padają, czy może płyta główna je psuje (oraz dodatkowo kartę dźwiękową).
Uprzejmie proszę Was o wskazówki i sugestie, gdzie i w jaki sposób szukać przyczyny.
Ostatnio pojawił się inny problem: z dysku przeznaczonego na magazyn danych (Seagate Barracuda 1TB podzielony na dwie partycje) chciałem otworzyć plik Photoshopa .PSD. Plik wczytywał się stosunkowo długo, po czym Photoshop wyświetlił komunikat, że nie można otworzyć pliku z powodu błędu dyskowego. Pliku nie dało się także skopiować, ani przenieść na dysk systemowy.
Po wejściu w Zarządzanie komputerem > Magazyn > Zarządzanie dyskami widoczne były żółte wykrzykniki przy obu partycjach (D i E) znajdujących się na dysku Seagate oraz opis Zdrowy (Zagrożona). Po ponownym uruchomieniu komputera partycje D i E zniknęły. Wyłączyłem więc komputer oraz odłączyłem od zasilania, przepiąłem dysk Seagate w miejsce napędu DVD i uruchomiłem komputer. Partycje D i E pojawiły się z powrotem, lecz w Zarządzaniu dyskami widoczne są nadal żółte wykrzykniki i informacja, że partycje są zagrożone. Skopiowałem z dysku potrzebne dane na pendrive i odłączyłem go od płyty głównej i zasilacza.
Komputer pracuje teraz z jednym dyskiem (systemowy Crucial), a blue screeny, które pojawiały się wcześniej sporadycznie (może raz na miesiąc), pojawiają się obecnie raz na dzień.
Dodam jeszcze, że karta dźwiękowa AIM SC808 coraz częściej zachowuje się w ten sposób, że znika z systemu. Nie jest widoczna w BIOSie. Wykrywana jest na nowo, gdy przez ponad godzinę komputer zostanie odłączony od zasilania.
Konfiguracja komputera:
- płyta główna: Gigabyte B85M-D3H
- procesor: Intel i5-4460, 3.2 GHz, LGA1150
- pamieć RAM: Corsair DDR3 2x4096MB 1600MHz CL9.0 XMP Vengeance
- zasilacz: XFX Core 550W 80+
- dysk systemowy: Crucial MX100 256GB
- dysk na dane: Seagate Barracuda 1TB, 64MB, SATA600
- karta graficzna: Asus GTX660 2GB DirectCU II OC
- karta dźwiękowa: AIM SC808
- napęd: Lite-On iHAS124-04
Zastanawia mnie, czy dyski padają, czy może płyta główna je psuje (oraz dodatkowo kartę dźwiękową).
Uprzejmie proszę Was o wskazówki i sugestie, gdzie i w jaki sposób szukać przyczyny.