Wczoraj siostrze padł komp. Po włączeniu zasilania czarny ekran i słychać ton przez ok. 1 sek., parę sekund przerwy i znów, i tak w kółko.
Dodam jeszcze, że komp ma jakieś 3 i pół roku i od tamtej pory nie był, modernizowany, podkręcany, ani nie było dłubane w BIOSie.
Konfiguracja: AMD Duron 1200, płyta ECS K7VTA3, GF2 MX, RAM 128 MB DDR, HDD 40GB, CD ROM
Siostra wyjechała na tydzień na wcasy i po powrocie komp nie działał (przed wyjazdem działał).
Nie mogę znależć nigdzie kodu tego błędu.
Z góry dzięki za pomoc.
Sebastian
Dodam jeszcze, że komp ma jakieś 3 i pół roku i od tamtej pory nie był, modernizowany, podkręcany, ani nie było dłubane w BIOSie.
Konfiguracja: AMD Duron 1200, płyta ECS K7VTA3, GF2 MX, RAM 128 MB DDR, HDD 40GB, CD ROM
Siostra wyjechała na tydzień na wcasy i po powrocie komp nie działał (przed wyjazdem działał).
Nie mogę znależć nigdzie kodu tego błędu.
Z góry dzięki za pomoc.
Sebastian