Witam! Jakiś miesiąc temu zrobiłem sobie zasilacz warsztatowy z zasilacza modecom feel 300W. Zasilacz chodził aż do dziś. Bawiłem się drutem oporowym wyciągniętym ze starej suszarki do włosów. Chciałem sobie później z niego zrobić stację hot air. Podłączyłem odcinek druta ok. 20cm do -12V i +12V celem uzyskania 24V. W pewnym momencie zwarłem +12V do połowy druta i zasilacz się wyłączył. W sumie nic dziwnego, bo już kilka razy mu zrobiłem zwarcie. Wyłączyłem zasilacz i ponownie go włączyłem. Zasilacz nie startował. Rozebrałem go, sprawdziłem mu podwójne diody i były sprawne (wg. mnie). skoro już go rozbebeszyłem to pomyślałem ,że wymienię mu mniejszą duodiodę na większą. między 3.3V i masą jest 10 ohm. między 5V i masą 27 ohm. Między +12V i masą 96 ohm. Między -12V i masą 460 ohm.Między -12V i +12V 530 ohm. zasilacz pracuje na układzie scalonym 2005Z (tylko tyle na nim pisze i jeszcze mniejszym drukiem ka429660603h) prawdopodobnie to jest jego schemat:
Chciałbym go naprawić ,gdyż chciałbym zdobyć trochę doświadczenia z zasilaczami atx ,tym bardziej ,że mam jeszcze 2 walnięte zasilacze.
Chciałbym go naprawić ,gdyż chciałbym zdobyć trochę doświadczenia z zasilaczami atx ,tym bardziej ,że mam jeszcze 2 walnięte zasilacze.