Przez ostatni sezon grzewczy musiałem codziennie dopuszczać wody do układu C.O. Brak widocznych wycieków. Mieszak w bloku na 2 piętrze więc po takim czasie sąsiadka na dole zauważyła by coś.
Uzupełniałem ciśnienie do 1,5bar. Pokrętło regulacji temp. ustawione w nocy na 5 albo 6. Rano (ciśnienie c.o. było ponad 1bar) po zmniejszeniu na 2 albo wyłączeniu ogrzewania następował szybki spadek ciśnienia do 0.
Dopuszczałem wody i tak użytkowałem przez ostatni rok.
Ostatnio przestał mi grzać mały drabinkowy grzejnik w łazience. Powodem był zapchany wężyk na zasilaniu. Gdy ciśnienie spadło do 0 zdemontowałem wężyk i go wyczyściłem.
Po sprawdzeniu ciśnienia na naczynku przeponowym okazało się że jest puste.
Zamknąłem zaworu na zasilaniu i powrocie C.O. Przez zawór bezpieczeństwa spuściłem wodę z naczynka. Dopompowałem do 1 bara i znowu przez zawór bezpieczeństwa spuściłem wodę. Zrobiłem tak kilka razy aż woda nie leciała przez zaworek. Dodam że pod koniec woda była strasznie brudna wręcz CZARNA.
Nabiłem cienienie w naczynku do 1 bara. Zakręciłem na wentylku nakrętkę. Odkręciłem zasilanie i powrót c.o. Napełniłem obieg ciśnieniem 1,5 bar.
Odpowietrzyłem grzejnik w łazience (wisi w najwyższym punkcie).
Wszystkie grzejniki grzeją, ale bardzo szybko (w ciągu godziny - bez znaczenia czy ogrzewanie jest używane czy nie) ciśnienie c.o. spada do 0
Uzupełniam wodę w instalacji do 2 bar i lekko odkręcam zawór bezpieczeństwa na naczynku przeponowym. Spuszczam do pojemnika wodę (jest jej bardzo mało - kilka ml) aż ciśnienie spadnie do 0. Napełniam bardzo powoli układ.
W naczynku ciśnienie powietrza było uzupełniane w piątek i wczoraj gdy sprawdzałem ciśnienie na wentylku to wynosiło tyle samo co w momencie nabicia (czyli 1 bar).
Teraz muszę w nocy co 2 godziny wstawać aby uzupełnić ciśnienie wody w obiegu.
Co może się dziać z dopuszczaną wodą do układu. Dlaczego po uzupełnieniu do 1,5bar przez pewien czas jest dobrze, a późnej następuje spadek do 0.
Uzupełniałem ciśnienie do 1,5bar. Pokrętło regulacji temp. ustawione w nocy na 5 albo 6. Rano (ciśnienie c.o. było ponad 1bar) po zmniejszeniu na 2 albo wyłączeniu ogrzewania następował szybki spadek ciśnienia do 0.
Dopuszczałem wody i tak użytkowałem przez ostatni rok.
Ostatnio przestał mi grzać mały drabinkowy grzejnik w łazience. Powodem był zapchany wężyk na zasilaniu. Gdy ciśnienie spadło do 0 zdemontowałem wężyk i go wyczyściłem.
Po sprawdzeniu ciśnienia na naczynku przeponowym okazało się że jest puste.
Zamknąłem zaworu na zasilaniu i powrocie C.O. Przez zawór bezpieczeństwa spuściłem wodę z naczynka. Dopompowałem do 1 bara i znowu przez zawór bezpieczeństwa spuściłem wodę. Zrobiłem tak kilka razy aż woda nie leciała przez zaworek. Dodam że pod koniec woda była strasznie brudna wręcz CZARNA.
Nabiłem cienienie w naczynku do 1 bara. Zakręciłem na wentylku nakrętkę. Odkręciłem zasilanie i powrót c.o. Napełniłem obieg ciśnieniem 1,5 bar.
Odpowietrzyłem grzejnik w łazience (wisi w najwyższym punkcie).
Wszystkie grzejniki grzeją, ale bardzo szybko (w ciągu godziny - bez znaczenia czy ogrzewanie jest używane czy nie) ciśnienie c.o. spada do 0
Uzupełniam wodę w instalacji do 2 bar i lekko odkręcam zawór bezpieczeństwa na naczynku przeponowym. Spuszczam do pojemnika wodę (jest jej bardzo mało - kilka ml) aż ciśnienie spadnie do 0. Napełniam bardzo powoli układ.
W naczynku ciśnienie powietrza było uzupełniane w piątek i wczoraj gdy sprawdzałem ciśnienie na wentylku to wynosiło tyle samo co w momencie nabicia (czyli 1 bar).
Teraz muszę w nocy co 2 godziny wstawać aby uzupełnić ciśnienie wody w obiegu.
Co może się dziać z dopuszczaną wodą do układu. Dlaczego po uzupełnieniu do 1,5bar przez pewien czas jest dobrze, a późnej następuje spadek do 0.