Witam
Mam problem z samochodem ( Mitsubishi Lancer VI, 1997, benzyna 1.3 12V), po dłuższym postoju (więcej niż kilka godzin), gdy silnik ostygnie, pojawia się problem z odpaleniem. Auto trzeba próbować uruchomić 3-4 razy żeby odpaliło, bardzo często trzeba również dodać gazu by nie zgasł. Dodatkowo, kiedy uda się go odpalić, z wydechu wydobywa się chmura czarnego dymu, a podczas jazdy silnik szarpie i krztusi się po dodaniu gazu. Samochód nie ma ani nie miał instalacji gazowej. Czasem nie działa również obrotomierz, ale chyba nie ma to większego związku ze sprawą
Dodam jeszcze, że kiedy uda się go uruchomić, to po zgaszeniu nie ma problemów z ponownym odpaleniem (obojętnie czy silnik jest jeszcze zimny czy już się nagrzał - autko pali "od strzału").
W ostatnim czasie zostały wymienione:
-świece
-kable wysokiego napięcia
-filtry powietrza, paliwa, oleju
- kopułka rozdzielacza zapłonu
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i porady.
Mam problem z samochodem ( Mitsubishi Lancer VI, 1997, benzyna 1.3 12V), po dłuższym postoju (więcej niż kilka godzin), gdy silnik ostygnie, pojawia się problem z odpaleniem. Auto trzeba próbować uruchomić 3-4 razy żeby odpaliło, bardzo często trzeba również dodać gazu by nie zgasł. Dodatkowo, kiedy uda się go odpalić, z wydechu wydobywa się chmura czarnego dymu, a podczas jazdy silnik szarpie i krztusi się po dodaniu gazu. Samochód nie ma ani nie miał instalacji gazowej. Czasem nie działa również obrotomierz, ale chyba nie ma to większego związku ze sprawą
W ostatnim czasie zostały wymienione:
-świece
-kable wysokiego napięcia
-filtry powietrza, paliwa, oleju
- kopułka rozdzielacza zapłonu
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i porady.